Rozpoczynam publikację pamiętnika mojego Ojca, śp. płk. dypl. Czesława Bartkiewicza, z myślą, że zainteresuje on nie tylko członków mojej rodziny (tej bliższej i dalszej), ale też moich znajomych, znajomych mojego Ojca, czy być może osoby całkiem ani mi, ani Jemu nie znane.

Poszczególne odcinki zamieszczać będą dołączając tu kolejne pliki Pdf z tekstem pamiętnika. I jak zwykle, zapraszam  - aczkolwiek z wielkim powątpiewaniem w skuteczność - do ewentualnego komentowania, tego, co przeczytacie.

PS.

07 kwiecień 2014 rok

Od kilku dni segreguję i czytam stare dokumenty Ojca, które przypadły mi po Jego śmierci. Zauważyłem, że wśród nich znajdują się konkretne informacje (spisane nie tylko Jego ręką), których w Pamiętniku nie ma. Ponadto zorientowałem się, że Ojciec swoje wspomnienia wysyłał do różnych "kombatanckich redakcji" i nawet jakiś fragment wspomnień drukowany był w gazecie (lub tygodniku) z Konina. Wyjaśniło się też, dlaczego nie napisał wspomnień z okresu walk z bandami UPA. Otóż to właśnie nikłe, zainteresowanie Jego wspomnieniami, zniechęciły Go do tego topnia, że przestał pisać. Wiem o tym, ponieważ taką informację znalazłem w korespondencji z Jego bezpośrednim dowódcą z czasów wojny (zam. w Kiszyniowie) - zresztą jest to bardzo ciekawa korespondencja i myślę, że wykorzystam ją w tych pamiętnikach. Na szczęście znalazłem też dokument, w którym Ojciec w miarę szczegółowo opisuje okres walk z bandami UPA (1945-1946), co pozwoli mi na wplecenie i tego wątku Jego historii.

Po przemyśleniu, doszedłem do wniosku, że będę musiał zmienić formę zapisków w ten sposób, że nie będzie to pamiętnik mojego Ojca, tylko opowiadanie o Nim, spisane w oparciu o ten pamiętnik. W ten sposób będę mógł zamieścić więcej informacji o Nim samym, rodzinie i różnych wydarzeniach z nią związanych, niż to, o czym pisał Ojciec, a także opatrzyć to komentarzami o czasach, w których przyszło mu żyć i wydarzeniach, w ktorych nie zawsze z własnej woli brał udział.

Napisz komentarz (2 Komentarze)