Postanowiłem jednak, że rozdział V opublikuje w całości, albowiem po ponownym przeanalizowaniu całości tego wątku, stoję na stanowisku, że rozpracowywany przez nas osobnik, którego ochrzciliśmy kryptonimem "Rumun" nie miał związku z zabójstwem Anny i Roberta.

Treść tego rozdziału być może dla niektórych zdawać się będzie szokująca, ale tak już w życiu bywa, że różne popełniane przez nas pomyłki i błędy, dostrzegamy dopiero po wielu latach.

Tym, którzy już rozdział ten czytali w okrojonej formie, proponuję zacząć od strony 21, aczkolwiek i na wcześniejszych stronach dokonałem pewnych, aczkolwiek nie zawsze istotnych, poprawek i uzupełnień.

 

 

Napisz komentarz (139 Komentarzy)

UWAGA:
Ponieważ zdecydowałem, że książkę wydam własnym sumptem za pomocą wydawnictwa POLIGRAF, postanowiłem zamieścić tu jeszcze dwa lub trzy dalsze rozdziały. W tej chwili jestem na ukończeniu rozdziału poświęconego obywatelowi Czech, któremu nadaliśmy pseudonim RUMUN.


Będzie niespodzianka, wynikająca z przeprowadzonej po 20 latach analizy materiałów procesowych, w tym analizy dokumentów, które dopiero teraz przeczytałem pierwszy raz w życiu.

Napisz komentarz (95 Komentarzy)

Przedstawiam Państwu - wbrew wcześniejszym zapowiedziom o zaprzestaniu publikacji - rozdział IV ponieważ na pewno zainteresuje on szczególnie, ponieważ dotyczy on naszego pierwszego kluczowego ustalenia, które dla wykrycia sprawców zbrodni zawsze ma znaczenie podstawowe.

Ustalenie czasu dokonania zbrodni, zawsze pozwala na w miarę precyzyjne sprawdzenie alibi potencjalnych jej sprawców. Takich istotnych ustaleń udało się nam poczynić więcej, ale o tym już w książce, którą mam nadzieję uda mi się wydać już w przyszłym roku.

Oczywiście treść rozdziału nie jest jeszcze formą zamkniętą i na pewno w trakcie dalszego pisania książki, będzie się zmieniała. Zresztą tak jak i treść poprzednich rozdziałów. 

Napisz komentarz (204 Komentarzy)

Zdecydowałem się opublikować rozdział III "Zbrodni pod Narożnikiem", aczkolwiek zakładam, że jakieś jeszcze poprawki będę w nim nanosił. Ponadto wprowadziłem kilka poprawek, a w zasadzie uzupełnień - myślę, że dosyć istotnych - do rozdziału II, przez co zachęcam Czytelników, aby zajrzeli na jego strony, by się z tymi informacjami zapoznać.

Żałuję mocno, że nie udało mi się spełnić założenia, ze do 17 sierpnia ukończę książkę. Nie udało mi się to z kilku powodów, z których najważniejszy jest tego rodzaju, że wszystko praktycznie piszę od nowa, albowiem pierwsza wersja jednak trochę odbiegała od faktycznych wydarzeń. Wersja obecna jest 100% zapisem tego, co się w latach 1997-1998 oraz 2000- 2003 (ale także i później) w sprawie "Narożnika " działo.

Zapraszam więc do lektury.

Napisz komentarz (433 Komentarzy)

Przedstawiam najnowszą, bo uzupełnioną informacjami z materiałów procesowych śledztwa, wersję rozdziału II. Nie twierdzę, że jest to już wersja ostateczna (tak jak w przypadku rozdziału I), ale na pewno bardzo mocno zbliżona do kształtu, jaki zamierzałem osiągnąć.

Przy okazji pragnę przypomnieć wszystkim zainteresowanym Czytelnikom, ze ja na stronach mojej książki nie prowadzę żadnego śledztwa, tylko staram się jak najbardziej rzetelnie oddać nie tylko to, co wówczas ustaliliśmy, ale też i stan naszego ówczesnego ducha. Zdaję sobie sprawę, że czynię to może niezbyt udolnie, ale STARAM SIĘ.Uśmiech

Napisz komentarz (59 Komentarzy)

Zainteresowanych informuję, że zamieszczam kolejną wersję rozdziału I. Tym razem jest to wersja ostateczna, zawierająca tylko niewielkie poprawki, ale też nowe fotografie wykonane na miejscu wydarzeń w czasie rzeczywistym. Obecnie kończę ponowną redakcję rozdziału II i III, co mam nadzieję, uda mi się zakończyć w ciągu najbliższych 2 - 3 dni. O ile znów ktoś nie będzie mnie od pisania odciągał, prosząc o pomoc lub coś w tym rodzaju. Niestety, nie potrafię powiedzieć "NIE" i to jest moja największa wada i bolączka.

Coraz bardziej obawiam się, że nie zdążę ukończyć mojego sztandarowego dzieła na 17 sierpnia, czyli na 20 rocznicę tego tragicznego wydarzenia. Na szczecie mam napisane ponad 75% tekstu, który wymaga tylko większych lub mniejszych korekt w oparciu o zawartość materiałów procesowych śledztwa. Intensywnie nad tym pracuje od dwóch dni i mam nadzieję, że nikt mi n ie będzie przeszkadzał. Chyba wyłączę telefon i Internet ... a byłoby to najlepsze rozwiązanie. Tylko nie wiem, czy dam radę.

Napisz komentarz (278 Komentarzy)