1 1 1 1 1 1 1 1 1 1

Po dłuższej przerwie (ponad 8 miesięcy) powracam do dokończenia książki o zbrodni na Narożniku. Aby kontynuować swa pracę, musiałem ponownie przeczytać to, co do tej pory napisałem i tu opublikowałem. No i zaczęło się kolejne poprawianie, bo zacząłem dostrzegać pewne niedoskonałości, a nawet niewielkie przeinaczenia, które z miejsca musiałem prostować. Ale to raczej drobiazgi były. Inaczej rzecz się ma z rozdziałem V i VI, po lekturze których zacząłem ponownie analizować cały dostępny materiał źródłowy, różne uwagi moich kolegów, którzy się z opublikowanymi rozdziałami zapoznali, a także kilka bardzo ważnych i trafnych uwag, jakie zostały przez Was zgłoszone w komentarzach na tych stronach.

Ponieważ te dwa rozdziały trochę się różnią od tego, co napisałem rok temu, postanowiłem je raz jeszcze opublikować, przede wszystkim dlatego, że zamieściłem w nich kilka informacji, jakich w poprzedniej edycji nie było. Być może pozwolą one na lepsze zrozumienie toku naszego ówczesnego myślenia, powodów dla których zapadły takie a nie inne decyzje, jak również ujawnią pewne konkretne błędy, jakie wówczas popełniliśmy, a które z perspektywy lat wydają się nawet dla mnie zupełnie niezrozumiale.

Na początek rozdział V, albowiem ponownej redakcji VI jeszcze nie zakończyłem.