Po długiej przerwie wywołanej tak wielorakimi przyczynami, powróciłem do przeredagowania kolejnych rozdziałów opowieści o zbrodni pod Narożnikiem z 17 sierpnia 1997 roku. Tak jak wcześniej już wspomniałem, to co teraz zamieszczam, oparte jest przede wszystkim na analizie udostępnionej mi przez Prokuraturę Okręgową w Świdnicy części akt procesowych. Mam z tym pewne kłopoty, ponieważ zgodnie z orzecznictwem Sądu Najwyższego i Naczelnego Sądu Administracyjnego, jeżeli chodzi o akta postępowania przygotowawczego, to za informację publiczną można uznać jedynie treść jaka znajduje się w konkretnie, bo indywidualnie, oznaczonym dokumencie. Muszę więc wiedzieć kiedy i przez kogo dany dokument został sporządzony i jakiego jest rodzaju (protokół, notatka, opinia, analiza itp.), a wiedziałbym to, gdybym mógł zajrzeć do poszczególnych tomów. A tego mi nie wolno. Na szczęście, na podstawie podstawowych części akt procesowych (protokoły czynności, które sam zarządzałem, postanowienie o wszczęciu i o umorzeniu śledztwa itp.) mogłem w dużym przybliżeniu opisać kolejne dokumenty, które prokuratura mi następnie okazała. I tak krok po korku, aż tego rodzaju możliwości wyczerpały się całkowicie i przy ponownym wnioski otrzymałem odpowiedź negatywną.

Wpadłem więc na pewien pomysł i po przeanalizowaniu odpowiednich przepisów oraz wyroków SN i NSA, utwierdziłem się w przekonaniu, że dokumentami zawierającymi informację publiczną jest także "Przegląd akt", znajdujący się w każdym tomie. Wystąpiłem więc do Prokuratury o udostępnienie mi tego zbioru. |Jeżeli prokurator okręgowy do tego wniosku się przychyli, to będę miał dostęp do całości akt, po tym, jak je wszystkie indywidualnie we wniosku opiszę, czyli wskażę. Oczywiście nie wszystkie dokumenty będą mi potrzebne, a sporą część już posiadam, więc mam nadzieję, że dosyć szybko będę mógł sobie przypomnieć to wszystko, co wtedy się działo i odtworzyć atmosferę tamtych wydarzeń i prowadzonych przez nas działań.

W publikowanym tu obecnie Prologu i Rozdziale I (patrz wpis z 14.12.2016) zamieściłem całkiem nowe firmamenty opisujące pewne wydarzenia na podstawie tego, co w aktach procesowych znalazłem. Również pozostałe rozdziały, oparte na aktach procesowych, będą różniły się w sposób znaczny od tego, co publikowałem poprzednio.

Załączniki:
Plik
Pobierz plik (04. Rozdział  II .....pdf)04. Rozdział II
Napisz komentarz (40 Komentarzy)

Postanowiłem, że zamieszczę na tej stronie tylko część tego, co już napisałem, ale tylko w wersji ostatecznej. Na razie prezentują rozdział I, który w zasadzie żadnym już zmianom nie będzie podlegał, za wyjątkiem niezbędnych zmian korekcyjnych,. ale o tym już nie ją będę decydował.

Decyzja o zaprzestaniu publikacji całości, a nawet tylko większych fragmentów mojej książki powstałą na wskutek zwróconej mi uwagi, że publikując całość lub większość tego, co napisałem, narażam się na wykorzystanie tych tekstów przez osoby trzecie bez mojej zgody, a nawet wiedzy.

Taka możliwość istnieje realnie, a więc sam sobie mógłbym stworzyć zagrożenie, iż ktoś, kto wcześniej podobne treści gdzieś oficjalnie opublikował, mógłby mi zarzucić naruszenie praw autorskich, czyli prawa te po prostu mi ukraść a następnie wskazać na mnie jako na złodzieja.

Fakt wcześniejszego opublikowania na tej stronie poszczególnych rozdziałów w niczym mi nie zagraża, gdyż to co napisałem dotychczas opierałem przede wszystkim na własnej pamięci, a ta okazałą się niesamowicie zawodna. teraz rzecz opisuję na podstawie akt sprawy, dzięki czemu udało mi się pamięć (zresztą i przy pomocy kolegów) znakomicie okiełznać. A więc jeżeli ktoś nawet z tamtych tekstów skorzysta, to napisze nieprawdę.

Zatem proszę o wyrozumiałość i cierpliwość. Zainteresowanym mogę przyrzec, że uczynię wszystko co możliwe, aby książkę wydać do 17 sierpnia 2017 roku i mam wielką nadzieję, że mi się to uda.

Napisz komentarz (35 Komentarzy)

19.09.2016

Przepraszam wszystkich czytelników mojej opowieści o zbrodni dokonanej na szczycie Narożnika, ale kolejny raz dokonałem zmiany w treści zamieszczonych wcześniej rozdziałów. Myślę, że teraz, po ostatecznych poprawkach, udało mi się nie tylko zachować chronologię wydarzeń i przedstawić nowe fakty, ale także oddać klimat tamtych dni. Na pewno nie w sposób dosłowny, ale możliwie najbardziej zbliżony do tamtej rzeczywistości, naszych rozmów i zachowań, a także dokonanych ustaleń. Chciałbym przy okazji wyrazić swą wdzięczność Prokuraturze Okręgowej w Świdnicy, która udostępniła mi część akt procesowych, przez co moja opowieść ma również niejako charakter dokumentalny.

WERSJA POPRAWIONA W OPARCIU O UDOSTĘPNIONE MI PRZEZ PROKURATURĘ OKRĘGOWĄ W ŚWIDNICY MATERIAŁY PROCESOWE

Napisz komentarz (107 Komentarzy)

Rozpoczynam drugą część mych wspomnień, obejmującą okres od czerwca 2000 do marca 2003 roku, w którym to czasie, wraz z trzema moimi kolegami (niestety później już tylko dwoma) podjąłem próbę rozwiązania tajemnicy zbrodni pod skałą Narożnik 17 sierpnia 1997 roku. I chociaż w połowie marca 2003 roku sprawa zastała zamknięta decyzją o zakończeniu wszelkich działań operacyjnych i złożeniem akt do archiwum, to jednak dla mnie nie skończyła się praktycznie nigdy. Myślę, że trzeci akt tego dramatu uda mi się napisać już być może po kilku miesiącach. Czas pokaże, czy pewne nowe informacje uda mi się skutecznie wyjaśnić, czy też będę zmuszony uznać moją porażkę.

Ktoś zapyta, dlaczego akurat ta sprawa tak mi doskwiera? Przecież nie tylko sprawcy tego zabójstwa nie zostali wykryci w ciągu tylu lat, kiedy zmagałem się z tymi problemami? Zgoda, ale tylko w tej sprawie miałem przekonanie, że nie ustaliliśmy sprawców wyłącznie dlatego, iż popełniliśmy zbyt wiele błędów, a także dlatego, że błędów tych nie pozwolono mi naprawić.

Zapewne ci, którzy do tej pory wpisywali swoje komentarze i uwagi, zauważyli, że teraz każdy taki wpis musi przejść przez moderatora – czyli muszę go przed opublikowaniem zatwierdzić. Stalo się tak dlatego, że zostałem (w innych zakładkach) zaatakowany przez grupę prymitywnych hejterów i tylko w ten sposób mogę ochronić to miejsce przed zaśmiecaniem go przez ludzi prymitywnych, z którymi człowiek honoru nic wspólnego mieć nie chce. Zdając sobie sprawę z powstałego utrudnienia, wyrażam nadzieję, że tak jak dotychczas zechcecie dzielić się ze mną (i innymi czytelnikami) swoimi uwagami, postrzeżeniami i wątpliwościami. Czekam na Wasze opinie naprawdę z dużą ciekawością.

Napisz komentarz (164 Komentarzy)

WSZYSTKICH ZAINTERESOWANYCH INFORMUJĘ, ŻE USUNIĘCIE POSZCZEGÓLNYCH ROZDZIAŁÓW ZWIĄZANE JEST Z KONIECZNOŚCIĄ ICH CAŁKOWITEJ, LUB PRZYNAJMNIEJ CZĘŚCIOWEJ, PRZEBUDOWY.

 

PO UZYSKANIU WGLĄDU DO AKT PROCESOWYCH ŚLEDZTWA, OKAZAŁO SIĘ, ŻE MOJA PAMIĘĆ OKAZAŁA SIĘ BARDZO ZAWODNA I WIELE WĄTKÓW PRZEDSTAWIŁEM NIE TAK, JAK WYGLĄDAŁY ONE NAPRAWDĘ. A PONIEWAŻ MOIM ZAMIAREM JEST PRZEDSTAWIENIE ZDARZEŃ TAK, JAK PRZEBIEGAŁY ONE W RZECZYWISTOŚCI, PRZEBUDOWA TREŚCI JEST NIEZBĘDNA.

JESTEM DOBREJ MYŚLI I NOWA WERSJA WSPOMNIEŃ POJAWI SIĘ JUŻ NIEDŁUGO.

Napisz komentarz (23 Komentarzy)

WSZYSTKICH ZAINTERESOWANYCH INFORMUJĘ, ŻE USUNIĘCIE POSZCZEGÓLNYCH ROZDZIAŁÓW ZWIĄZANE JEST Z KONIECZNOŚCIĄ ICH CAŁKOWITEJ, LUB PRZYNAJMNIEJ CZĘŚCIOWEJ, PRZEBUDOWY.

 

PO UZYSKANIU WGLĄDU DO AKT PROCESOWYCH ŚLEDZTWA, OKAZAŁO SIĘ, ŻE MOJA PAMIĘĆ OKAZAŁA SIĘ BARDZO ZAWODNA I WIELE WĄTKÓW PRZEDSTAWIŁEM NIE TAK, JAK WYGLĄDAŁY ONE NAPRAWDĘ. A PONIEWAŻ MOIM ZAMIAREM JEST PRZEDSTAWIENIE ZDARZEŃ TAK, JAK PRZEBIEGAŁY ONE W RZECZYWISTOŚCI, PRZEBUDOWA TREŚCI JEST NIEZBĘDNA.

 

    

 

                    JESTEM DOBREJ MYŚLI I NOWA WERSJA WSPOMNIEŃ POJAWI SIĘ JUŻ NIEDŁUGO.

Napisz komentarz (186 Komentarzy)