Postanowiłem, że zamieszczę na tej stronie tylko część tego, co już napisałem, ale tylko w wersji ostatecznej. Na razie prezentują rozdział I, który w zasadzie żadnym już zmianom nie będzie podlegał, za wyjątkiem niezbędnych zmian korekcyjnych,. ale o tym już nie ją będę decydował.

Decyzja o zaprzestaniu publikacji całości, a nawet tylko większych fragmentów mojej książki powstałą na wskutek zwróconej mi uwagi, że publikując całość lub większość tego, co napisałem, narażam się na wykorzystanie tych tekstów przez osoby trecie bez mojej zgody, a nawet wiedzy.

Taka możliwość istnieje realnie, a więc sam sobie mógłbym stworzyć zagrożenie, iż ktoś, kto wcześniej podobne treści gdzieś oficjalnie opublikował, mógłby mi zarzucić naruszenie praw autorskich, czyli prawa te po prostu mi ukraść a następnie wskazać na mnie jako na złodzieja.

Fakt wcześniejszego opublikowania na tej stronie poszczególnych rozdziałów w niczym mi nie zagraża, gdyż to co napisałem dotychczas opierałem przede wszystkim na własnej pamięci, a ta okazałą się niesamowicie zawodna. teraz rzecz opisuję na podstawie akt sprawy, dzięki czemu udało mi się pamięć (zresztą i przy pomocy kolegów) znakomicie okiełznać. A więc jeżeli ktoś nawet z tamtych tekstów skorzysta, to napisze nieprawdę.

Zatem proszę o wyrozumiałość i cierpliwość. Zainteresowanym mogę przyrzec, że uczynię wszystko co możliwe, aby książkę wydać do 17 sierpnia 2017 roku i mam wielką nadzieję, że mi się to uda.

Załączniki:
Plik
Pobierz plik (03. Rozdział I.pdf)03. Rozdział I
Napisz komentarz (35 Komentarzy)

19.09.2016

Przepraszam wszystkich czytelników mojej opowieści o zbrodni dokonanej na szczycie Narożnika, ale kolejny raz dokonałem zmiany w treści zamieszczonych wcześniej rozdziałów. Myślę, że teraz, po ostatecznych poprawkach, udało mi się nie tylko zachować chronologię wydarzeń i przedstawić nowe fakty, ale także oddać klimat tamtych dni. Na pewno nie w sposób dosłowny, ale możliwie najbardziej zbliżony do tamtej rzeczywistości, naszych rozmów i zachowań, a także dokonanych ustaleń. Chciałbym przy okazji wyrazić swą wdzięczność Prokuraturze Okręgowej w Świdnicy, która udostępniła mi część akt procesowych, przez co moja opowieść ma również niejako charakter dokumentalny.

WERSJA POPRAWIONA W OPARCIU O UDOSTĘPNIONE MI PRZEZ PROKURATURĘ OKRĘGOWĄ W ŚWIDNICY MATERIAŁY PROCESOWE

Załączniki:
Plik
Pobierz plik (01. Okładka.pdf)01. Okładka
Pobierz plik (02. PROLOG.pdf)02. Prolog
Napisz komentarz (107 Komentarzy)

Rozpoczynam drugą część mych wspomnień, obejmującą okres od czerwca 2000 do marca 2003 roku, w którym to czasie, wraz z trzema moimi kolegami (niestety później już tylko dwoma) podjąłem próbę rozwiązania tajemnicy zbrodni pod skałą Narożnik 17 sierpnia 1997 roku. I chociaż w połowie marca 2003 roku sprawa zastała zamknięta decyzją o zakończeniu wszelkich działań operacyjnych i złożeniem akt do archiwum, to jednak dla mnie nie skończyła się praktycznie nigdy. Myślę, że trzeci akt tego dramatu uda mi się napisać już być może po kilku miesiącach. Czas pokaże, czy pewne nowe informacje uda mi się skutecznie wyjaśnić, czy też będę zmuszony uznać moją porażkę.

Ktoś zapyta, dlaczego akurat ta sprawa tak mi doskwiera? Przecież nie tylko sprawcy tego zabójstwa nie zostali wykryci w ciągu tylu lat, kiedy zmagałem się z tymi problemami? Zgoda, ale tylko w tej sprawie miałem przekonanie, że nie ustaliliśmy sprawców wyłącznie dlatego, iż popełniliśmy zbyt wiele błędów, a także dlatego, że błędów tych nie pozwolono mi naprawić.

Zapewne ci, którzy do tej pory wpisywali swoje komentarze i uwagi, zauważyli, że teraz każdy taki wpis musi przejść przez moderatora – czyli muszę go przed opublikowaniem zatwierdzić. Stalo się tak dlatego, że zostałem (w innych zakładkach) zaatakowany przez grupę prymitywnych hejterów i tylko w ten sposób mogę ochronić to miejsce przed zaśmiecaniem go przez ludzi prymitywnych, z którymi człowiek honoru nic wspólnego mieć nie chce. Zdając sobie sprawę z powstałego utrudnienia, wyrażam nadzieję, że tak jak dotychczas zechcecie dzielić się ze mną (i innymi czytelnikami) swoimi uwagami, postrzeżeniami i wątpliwościami. Czekam na Wasze opinie naprawdę z dużą ciekawością.

Napisz komentarz (162 Komentarzy)

WSZYSTKICH ZAINTERESOWANYCH INFORMUJĘ, ŻE USUNIĘCIE POSZCZEGÓLNYCH ROZDZIAŁÓW ZWIĄZANE JEST Z KONIECZNOŚCIĄ ICH CAŁKOWITEJ, LUB PRZYNAJMNIEJ CZĘŚCIOWEJ, PRZEBUDOWY.

 

PO UZYSKANIU WGLĄDU DO AKT PROCESOWYCH ŚLEDZTWA, OKAZAŁO SIĘ, ŻE MOJA PAMIĘĆ OKAZAŁA SIĘ BARDZO ZAWODNA I WIELE WĄTKÓW PRZEDSTAWIŁEM NIE TAK, JAK WYGLĄDAŁY ONE NAPRAWDĘ. A PONIEWAŻ MOIM ZAMIAREM JEST PRZEDSTAWIENIE ZDARZEŃ TAK, JAK PRZEBIEGAŁY ONE W RZECZYWISTOŚCI, PRZEBUDOWA TREŚCI JEST NIEZBĘDNA.

JESTEM DOBREJ MYŚLI I NOWA WERSJA WSPOMNIEŃ POJAWI SIĘ JUŻ NIEDŁUGO.

Napisz komentarz (23 Komentarzy)

WSZYSTKICH ZAINTERESOWANYCH INFORMUJĘ, ŻE USUNIĘCIE POSZCZEGÓLNYCH ROZDZIAŁÓW ZWIĄZANE JEST Z KONIECZNOŚCIĄ ICH CAŁKOWITEJ, LUB PRZYNAJMNIEJ CZĘŚCIOWEJ, PRZEBUDOWY.

 

PO UZYSKANIU WGLĄDU DO AKT PROCESOWYCH ŚLEDZTWA, OKAZAŁO SIĘ, ŻE MOJA PAMIĘĆ OKAZAŁA SIĘ BARDZO ZAWODNA I WIELE WĄTKÓW PRZEDSTAWIŁEM NIE TAK, JAK WYGLĄDAŁY ONE NAPRAWDĘ. A PONIEWAŻ MOIM ZAMIAREM JEST PRZEDSTAWIENIE ZDARZEŃ TAK, JAK PRZEBIEGAŁY ONE W RZECZYWISTOŚCI, PRZEBUDOWA TREŚCI JEST NIEZBĘDNA.

 

    

 

                    JESTEM DOBREJ MYŚLI I NOWA WERSJA WSPOMNIEŃ POJAWI SIĘ JUŻ NIEDŁUGO.

Załączniki:
Plik
Pobierz plik (01. Okładka.pdf)1. Okładka
Napisz komentarz (185 Komentarzy)