Zdecydowałem się na publikację rozdziału IX, aby zaspokoić ciekawość wielu uczestników tego forum i dać paliwo do dalszej interesującej jak zwykle dyskusji. Doszedłem do wniosku, że niczym nie ryzykuję, albowiem książkę wydam własnym nakładem, ponosząc jego koszt. Tak więc nie ryzykuję odmowy wydawcy, a Czytelników będę trzymał w ryzach ciekawości, nie publikując wszystkiego tego, co w sprawie rozpracowania "Narożnik" działo się po 2000 roku, to jest po reaktywowaniu przez Heńka Tusińskiego grupy operacyjnej.

W dalszym ciągu pod moją komendą. A zapewniam, że wtedy działo się również bardzo wiele, zwłaszcza wtedy, kiedy pojawiła się wersja „Neonaziści”, tak często poruszana przez wielu komentatorów tamtych wydarzeń i z reguły raczej z niedowierzaniem, jeżeli nie z ukrytą kpiną.

Napisz komentarz (850 Komentarzy)

Po ponownym przeanalizowaniu wielu dokumentów procesowych, różnych moich zapisków i notatek oraz kilku rozmowach z moimi kolegami, dokonałem dosyć istotnej zmiany w treści rozdziału V, rozszerzając ją o próbę nowego spojrzenia na prowadzoną przez nas pierwszą wersję osobową, której nadaliśmy krypt. „Rumun”. Być może te nowe ujecie tego tematu niektórych z czytelników zaskoczy, ale wydaje mi się, że to co teraz przedstawiam, jest znacznie bliższe temu, co się 20 lat temu działo. Dlatego też, bardzo ciekaw jestem waszych opinii i uwag.

 

 

Informacja dla niecierpliwych: największe zmiany zaczynają się od strony 20. Przedstawiony rozdział jest jeszcze przed korektą tekstu i na pewno znajdują się w nim jakieś błędy stylistyczne, logiczne, interpunkcyjne i inne, których nie udało mi się dostrzec, a które na pewno gdzieś tam się znajdują. Jednak - nie zważając na te większe lub mniejsze mankamenty - zdecydowałem się na publikację przed korektą tekstu, aby Czytelnicy mogli zaspokoić swoją ciekawość, dlaczego ten rozdział usunąłem. 

Napisz komentarz (439 Komentarzy)

Po tym jak opublikowałem tu pierwsze rozdziały książki, poszukiwałem w dalszym ciągu źródeł informacji i przeprowadziłem kilka istotnych rozmów z moimi kolegami, którzy na różnych etapach i w różnym charakterze mieli ze sprawą „Narożnika” osobisty kontakt. Informacje jakie od nich uzyskałem, siłą rzeczy doprowadziły do konieczności dokonania korekty tego, co już napisałem. Nie zawsze naniesione poprawki mają istotne znaczenie, ale ponieważ chcę, aby książka odzwierciedlała tamtą rzeczywistość w sposób możliwie do niej zbliżony, zmiany były konieczne.

Najwięcej takich zmian znajduje się w rozdziale III, ale nie jest wykluczone, a w zasadzie jest pewne, że i dalszych rozdziałach pewne korekty będę musiał też wprowadzić.

Zastanawiałem się, czy poprawione części książki publikować na tej stronie, czy też pozostawić je takimi jakie są, a poprawione rozdziały zamieścić tylko w papierowej wersji. Doszedłem jednak do wniosku, że najbardziej zainteresowanym moim czytelnikom należy się przedstawienie dokonanych poprawek.

Napisz komentarz (242 Komentarzy)

Odebrałem dziś z księgarni Empik w Szczawnie Zdroju, zamówioną wcześniej przez Internet książkę Izy Michalewicz „Zbrodnie prawie doskonałe – Policyjne Archiwum X". Ponieważ latem 2016 roku autorka książki przeprowadziła ze mną ponad dwugodzinny wywiad dotyczący zbrodni pod szczytem góry Narożnik, lekturę, co chyba jest zrozumiałe, rozpocząłem od strony 337, a więc od rozdziału zatytułowanego „Między oczy”. 

Przeczytałem i zacząłem się zastanawiać dlaczego wątek dot. zabójstwa studentów autorka włączyła do tej książki. Przecież sprawa do dnia dzisiejszego pozostaje niewykryta, a więc tzw. wrocławskie Archiwum X na tym polu nie odniosło żadnego sukcesu.

 Zastanawiam się też, w jakim celu autorka się tą sprawa w ogóle zajęła? Przecież Maciek jej nie rozwiązał mimo, że zajmuje się nią już 10 lat. Ja tylko 5, z roczną przerwą. Kiedy rozdział ten przeczytałem, targnęły mną mieszane uczucia, bo pierwsza myśl, jaka przyszła mi do głowy była tego rodzaju, że zamiarem autorki było chyba totalne skompromitowanie, nie tyle tego „Archiwum”, ile głównego jego bohatera (rozdziału) o fikcyjnym imieniu Maciek. Zaznaczę, że znam człowieka i miałem możliwość osobistego zapoznania się z tym, co on na temat sprawy studentów myśli.

Już w czwartym zdaniu tego rozdziału Iza Michalewicz pisze: „ Ma 46 lat i opinie łebskiego. Dajcie mu jakąś „enkę” (…), a on ja wyjaśni.” I dalej „Mają do rozwiązania 80 niewykrytych sprawa”. No i okazuje się, że są jednak "enki", którym Maciek nie sprostał.

 

Czytaj więcej...

Napisz komentarz (194 Komentarzy)

Nareszcie udało mi się podjąć decyzję, co do kształtu i treści rozdziałów poświęconych osobowości i historii życia (opisanej zresztą jedynie w zakresie niezbędnym dla tej książki) Anny i Roberta, dzięki czemu prezentuję rozdział VI, który jest częścią wcześniej napisanego tekstu. Oczywiście nie jest to już kształt ostateczny, albowiem w miarę pisania książki i – siłą rzeczy – ponownego czytania poszczególnych dokumentów procesowych, niektóre jej partie na pewno będę jeszcze zmieniał. No i, co muszę koniecznie podkreślić, jest to tekst przed redakcją korektorską, a więc proszę nie zwracać uwagi na ewentualne błędy stylistyczne i interpunkcyjne, bo na pewno zostaną one wszystkie usunięte.

Prawdopodobnie już jutro zamieszczę rozdział VII, przedstawiający wszystkie najważniejsze dla śledztwa fakty z ich życia, jakie udało się nam ustalić w czasie, kiedy staraliśmy się sprawdzić, czy w ich przeszłości zarówno Anny zdarzyło się coś, co mogłoby być jakimś zaczynem tej zbrodni.

Załączniki:
Plik
Pobierz plik (09. Rozdział VII.pdf)Rozdział VII
Napisz komentarz (216 Komentarzy)

WSZYSTKIM MOIM CZYTELNIKOM, ZNAJOMYM, NIEZNAJOMYM, PRZYJACIOŁOM, JAK I TYM TYM, KTÓRZY NIEODMIENNIE ŻYCZĄ MI WSZYSTKIEGO CO NAJGORSZE, SKŁADAM SZCZERE I SERDECZNE ŻYCZENIA WESOŁYCH ŚWIĄT I WSZELKIEJ POMYŚLNOŚCI W NOWYM ROKU 2018.

Kliknij w zaznaczone

 

 

 

 

Napisz komentarz (49 Komentarzy)