1 1 1 1 1 1 1 1 1 1
   Jeden z forumowiczów IFP zwrócił uwagę na następującą sytuację prawną:

Poza aspektem prawnym, konstytucyjnym, trybu podjęcia ustawy represyjnej z 16.12.2016 r. , zastanawia cezura czasowa. Za "służbę na rzecz totalitarnego państwa, uznaje ona okres od dnia 22 lipca 1944 r. do dnia 31 lipca 1990 r.” Próg wyjściowy to data ogłoszenia manifestu PKWN, a końcowa?

Oznacza to, że wybory z dnia 4 czerwca 1989 r. odbyły się w "państwie totalitarnym", jak też rząd T. Mazowieckiego utworzony 12 września 1989 r. działał prawie rok w "państwie totalitarnym". Z dniem 31 grudnia 1989 r. tj. wraz z wejściem w życie nowelizacji ówczesnej Konstytucji zmieniono nazwę państwa na „Rzeczpospolitą Polską”, usunięto artykuły dotyczące kierowniczej roli partii oraz przyjaźni ze Związkiem Radzieckim. Pojawiły się także nowe zasady ustrojowe – zasada demokratycznego państwa prawnego, zasada tzw. „sprawiedliwości społecznej”, pluralizm polityczny, swoboda działalności gospodarczej oraz ochrona własności. Nowelizacja przyniosła też zmiany o charakterze symbolicznym, czego wyrazem było przywrócenie korony orłu białemu w godle Polski. Czy zatem po ww. zmianie Konstytucji, powołana III RP była do 31.07.1990 r. "państwem totalitarnym" ? Jest to oczywiście absurd, na który należy zwrócić uwagę, gdyż może mieć on znaczenie prawne, skoro tego dnia nie miała miejsca żadna czynność prawna, która znamionowałoby koniec epoki PRL, a co więcej wcześniej miały miejsce fakty, działania prawne, które abstrahując od opinii prof. Chmaja dot. tzw. "państwa totalitarnego" powinny wskazywać inną datę, jeśli nie wcześniejszą to 4 czerwca 1989 r.

 Zapewne data 31.07.1990 r. nie jest przypadkowa, zachodzi pytanie dlaczego i skąd się wzięła?

Pozdrawiam - Stanisław/Stan

* * *

 Niedziela, 14 Maja 2017 10:22 JJ <Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.> napisał(a)

Wystarczy odpowiedzieć, że mam emeryturę taką, jaką przyznał mi Lech KACZYŃSKI podpisując w 2009 roku nowelizację ustawy emerytalnej. O szczegóły (składowe emerytury) niech pytają ZER.

Dnia Sobota, 13 Maja 2017 12:02 Honorata <Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.> napisał(a):

Nasuwa mi się pewna sugestia: Otóż gdyby zaczepił kogokolwiek jakiś dziennikarzyna nie mówmy nigdy o pieniądzach tj. ile kto i za co ma emerytury. Wystarczy na niegrzeczne pytanie opowiedzieć niegrzecznie pytaniem typu: A ile pan/pani zarabia,ile zarabiają piśdzielce? Nam przecież głównie chodzi o nasz honor, który na każdym kroku jest deptany i opluwany, o to całe bezprawie. Wystarczy powiedzieć, że mam emeryturę adekwatną do mojego przebiegu służby i narażania życia i zdrowia z tym związanymi, do tego co nam zagwarantowało państwo, ustawa o policji, (m.in.art.78 Ustawy o Policji stanowi, że okres służby w Policji traktuje się jako pracę w szczególnym charakterze, więc jakie to przywileje?), że od 1990 r. przez 27 lat służyliśmy Polsce i jej obywatelom (nawet tym piśdzielcom).
Skąd się wzięło pojęcie" renty i renty rodzinne"? - Przecież to nic innego jak oddane życia i zdrowie naszych kolegów, którzy służyli dla całego narodu i dla tych piśdzielców.
Czy to jest w stanie wynagrodzić nawet największa renta?"