1 1 1 1 1 1 1 1 1 1

 Sąd Najwyższy: Podstawą zawieszenia stosowania przepisów tej ustawy jest m.in. Traktat o funkcjonowaniu Unii Europejskiej i Traktat o Unii Europejskiej.

Łukasz Piebiak: nie respektujemy pozorów rozstrzygnięć prawnych. (…) Sąd Najwyższy postawił się ponad konstytucją, bo to czego dokonał SN nie ma w Konstytucji.

Stanisław Biernat: Oczywiście, że jest w Konstytucji, bo jest jej art. 90 ust.1(Rzeczpospolita Polska może na podstawie umowy międzynarodowej przekazać organizacji międzynarodowej lub organowi międzynarodowemu kompetencje organów władzy państwowej w niektórych sprawach) i to Polska zrobiła przystępując do UE w 2004 roku i zawierając Traktat Akcesyjny. Jest też art. 91, który zakłada pierwszeństwo prawa unijnego nad polskimi ustawami.

Michał Wójcik: SN nie miał podstaw, aby zastosować procedurę prejudycjalną, bo procedura ta nie ma zastosowania w tej sprawie.

Stanisław Biernat: TK w wyroku z 2004 roku stwierdził, że procedura prejudycjalna z obecnego art. 263 z Traktatu o funkcjonowaniu UE jest zgodna z polską konstytucją i z tego punktu widzenia panowie ministrowie nie mają racji. Jeżeli chodzi o samo zawieszenie, to mamy do czynienia z połączeniem prawa unijnego z prawem polskim. Uzasadnienie tego postanowienia jest w dużej mierze nowatorskie w skali całej UE, ale mocno osadzone w dotychczasowym orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości. Trybunał ten w ostatnio wydanych orzeczeniach mocno akcentuje niezależność sędziów w państwach członkowskich, stojąc na stanowisku, że sądy państw członkowskich razem z Trybunałem Sprawiedliwości tworzą jedną całość sądownictwa unijnego i niezależność sądów w państwach członkowskich, takich które mają kompetencje do zajmowania się sprawami z elementem unijnym (czyli praktycznie wszystkich sądów) jest poddawana testowi niezależności i jeżeli jakiś organ, który się nawet nawet nazywa sądem nie jest niezalewny, a sędziowie nie są niezawiśli, to organ ten de facto nie jest sądem w rozumieniu prawa unijnego i np. nie może występować z pytaniem prejudycjalnym, nie można mu przekazywać podejrzanych w ramach Europejskiego Nakazu Aresztowania (przykład irlandzki), nie jest objęty współpracą w sprawach cywilnych, co jest tragedią dla członkostwa w UE.

Przedstawiciele prok. Generalnego i kancelaria prezydenta: postanowienie SN bie może być respektowana przez organa państwa.

Stanisław Biernat: Trybunał Sprawiedliwości stoi na stanowisku, że sądy są zobowiązane zapewnić efektywność stosowania prawa unijnego i zastosować w ramach potrzeby środki tymczasowe takie, jakie są mu potrzebne. TS przyjmuje, że jeżeli w systemie prawnym (czego się Piebiak nie doczytał, albo nie zrozumiał) nie ma środka umożliwiającego zastosowanie zarządzenia tymczasowego, to trzeba go wprowadzić i to musi w razie potrzeby zrobić sąd. Dlatego też opowiadanie przez przedstawicieli władz, że SN nie mógł tego zrobić, nie jest oparte na znajomości prawa unijnego. Jeden z wyroków TS (zacytowanych przez SN) stanowi, że w razie sprzeczności przepisu krajowego i unijnego, sąd krajowy jest zobowiązany odmówić zastosowania prawa krajowego. S. Biernat mówi to wszystko dlatego, aby pokazać, że postanowienie SN nie jest jakąś fanaberią, ekscesem czy rokoszem, tylko bardzo odważne i rzeczywiście trudne podejście, ale mieszczące się w pełni orzecznictwa europejskiego.

Zbigniew Ziobro: Postanowienie SN nie może być respektowane przez organa państwa.

Kancelaria Prezydenta: Postanowienie SN zostało wydane bez podstawy prawnej i nie wywiera skutków prawnych.

Stanisław Biernat: SN zawieszając te trzy przepisy powiada, do czasu rozstrzygnięcia jak jest w rzeczywistości, do tego czasu nie należy kontynuować tej procedury związanej z usuwaniem sędziów, którzy ukończyli 65 lat. Od 3 lat jesteśmy już przyzwyczajeni do tego, że władza lekceważy prawo, głównie prawo polskie z konstytucją na czele, ale także prawo unijne, więc go specjalnie nie dziwi, że takie są zapowiedzi, ale zignorowanie postanowienia SN dla nas wszystkich źle się skończy. Może się skończyć dalszym podkopywaniem autorytetu Polski w UE, ale konkretnie może się skończyć wyrokiem Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości wyrokiem stwierdzającym naruszenie prawa unijnego przez Polskę i to będzie kamyczek do lawiny pośrednio wyprowadzającej nas z UE.

Julia Przyłębska: polski system prawny nie przyznaje SN kompetencji do zawieszania stosowania przepisów i SN naruszył konstytucję.

Stanisław Biernat: Najlepiej by było, aby pani Przyłębska w ogóle przestała mówić, przestała się wypowiadać, bo to staje się nie do zniesienia zarówno co do liczby jej wystąpień, jak i co do tego, co mówi. To co mówi merytorycznie nic nie znaczy, natomiast sama jej wypowiedź jest niepotrzebna i niefachowa i ze wszech miar zalecam jej milczenie i długi urlop.