1 1 1 1 1 1 1 1 1 1

 Wczoraj w TVN 24 (Fakty) usłyszałem informację o kolejnym pobiciu młodego mężczyzny przez funkcjonariuszy Policji, co spowodowała trwałe kalectwo, w naruszenie nerwu twarzy czego skutkiem jest zmiana jej wyrazu i trwałe problemy z wymową. Doznał również złamania podstawy czaszki i licznych uszkodzeń narządów ruchu. Wszystkie te obrażenia zostały sfotografowane i potwierdzone przez lekarzy, którzy pobitemu udzielili pierwszej pomocy. I nic nie zmieni fakt, że pokrzywdzony był pod (niewielkim zresztą) wpływem alkoholu (brał udział w jakiejś koleżeńskiej imprezie).

Policja oczywiście twierdzi, że te wszystkie obrażenia powstały w wyniku upadku i nawet nie wszczęła wewnętrznego postępowania sprawdzającego. Na szczęście prokuratura wszczęła w tej sprawie śledztwo, chociaż znając jej dzisiejsze podejście do praworządności, przyszły jego efekt nie koniecznie musi być na korzyść pobitego chłopaka. Obym się mylił.

Niniejszy tekst zamieszczam w zamian odautorskiego komentarza do mojego felietonu w DB 2010 z 12.04.2018 roku. Czynię tak, bo wydaje się, że tego co w nim napisałem, komentować już nie muszę.