1 1 1 1 1 1 1 1 1 1

Wątpliwości moje coraz bardziej rodzą ujawnione mi fragmenty wiedzy, dotyczące tajemniczej śmierci wałbrzyskiego bezdomnego, którego zwłoki znajdowały się w kompleksie leśnym przy ul. Świerkowej w Wałbrzychu. Piszę o tym zdarzeniu w felietonie "Kolejny trup z policją w tle", który można przeczytać w całości w numerze 12 tygodnika DB 2010 z 30 marca 2017 ( załącznik).

Wprawdzie z informacji przekazanej mi przez rzecznika prasowego Prokuratury Okręgowej w Świdnicy wyłania się obraz śmierci człowieka, która nastąpiła bez ingerencji osób trzecich, to jednak to, co przekazał mi mój policyjny informator, a także wiedza jaką nabyłem przez lata zajmowania się rozwiązywaniem tajemnicy nagłych zgonów, każe mi bardzo wątpi w tą optymistyczną wersję śledczą, przyjętą przez prokuraturę. W tekście opublikowanym w DB 2010 zamieściłem tylko pewne wątki związane z moimi wątpliwościami, co do faktycznego przebiegu zdarzenia, jak i co do faktycznych zamiarów funkcjonariuszy, którzy z tym bezdomnym mieli do czynienia. O wszystkim tym napiszę o wiele więcej w kolejnym wydaniu tygodnika, albowiem moje wątpliwości są tego rodzaju, że nie powinienem o nich milczeć.

Ciekawi mnie też, czy rodzina zmarłego wystąpi w roli oskarżyciela posiłkowego i w razie konieczności te moje wątpliwości w procesie podniesie.