1 1 1 1 1 1 1 1 1 1

 Wróciłem. Po sześciu tygodniach pobytu w szpitalu z powodu zarażenia się koronawirusem, wróciłem do domu, niestety z problemami dotyczącymi płuc. Leczenie trwa nadal i zapewne tak szybko się nie zakończy. Zaraz po powrocie (w szpitalu nie miałem łączności internetowej) przejrzałem moją skrzynkę poczty elektronicznej, w której znalazłem maila wysłanego mi przez wałbrzyskich policjantów lub policjanta. Ponieważ jego treść jest niesamowicie bulwersująca, postanowiłem spełnić ich prośbę, aby mieszkańcy Wałbrzycha byli poinformowania z jakimi problemami funkcjonariusze muszą się borykać na służbie i jakie zagrożenie nie tylko dla siebie, swych rodzin, ale również dla mieszkańców Wałbrzycha codziennie generują.

Do przysłanego maila dołączony był tekst pisma, jakie jego autorzy 26.03.2021 r. skierowali do Komendy Głównej Policji z prośbą o natychmiastową interwencję w opisywanej sprawie. W związku z tym postanowiłem skierować stosowne zapytanie do rzecznika prasowego KGP i KWP we Wrocławiu, z prośbą o pilne potwierdzenie, że wspomniane pismo faktycznie to tych jednostek trafiło i jakie konkretne w związku z tym działania zostały podjęte. Tak więc, niezależnie od tego czy uzyskam potwierdzenie, czy też odpowiedź nie nadejdzie, treść pisma skierowanego do KGP opublikuję w DB2010 w następnym tygodniu. Zdaję sobie sprawę, że przysłany mi mail ma charakter anonimu, ale z drugiej strony w pełni podzielam obawy funkcjonariuszy, że ujawnienie się autorów tej swoistej prośby o interwencje medialną, naraziło by ich na niezasłużone i przykre konsekwencje w postaci niechybnego mobbingu, a nawet prób zastosowania odpowiedzialności dyscyplinarnej. W takich niestety czasach żyjemy, że ludzie boją się z otwartą przyłbicą mówić głośno prawdę.

A oto treść maila jaki 1 kwietnia 2021 roku wpłynął na moją skrzynkę poczty elektroniczne. Publikuję ją w dobrej wierze, że nie jest to jakiś ponury żart ze strony kogoś, kto chciały ze mnie mocno zakpić i narazić mnie na odpowiedzialność karną. Dlatego – na wszelki wypadek – nie posługuję się nazwiskami, które w mailu podane są w pełnym brzmieniu.

Szanowni Państwo

W załączeniu udostępniamy pismo, które w dniu 26.03.2021 r. trafiło do Komendy Głównej Policji w Warszawie oraz Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu, dotyczące rażącego postępowania kierownictwa Komendy Miejskiej Policji w Wałbrzychu w związku z ujawnieniem zarażeń koronawirusem wśród funkcjonariuszy komendy. Niestety nasze pismo pozostało bez echa, nikt nie rozmawiał z osobami wymienionymi w piśmie, nie odwołano absurdalnej, narażającej życie i zdrowie policjantów oraz mieszkańców akcji poszukiwany.

W wałbrzyskiej policji osoby z podejrzeniem zarażenia wirusem Sars-cov-2 są ukrywane i zmuszane do pracy, a kwarantanna jest dla naszych przełożonych pojęciem całkowicie abstrakcyjnym. Policjanci zmuszani są do pisania notatek o dobrym samopoczuciu i na tej podstawie kierowani są do służby. Nasi przełożeniu nie wiedzą lub udają, że nie wiedzą, że osoby bezobjawowe zarażają tak samo jak osoby objawowe. Przykładem jest opisany w piśmie przypadek Mariusza Z. (w mailu pełne nazwisko), który zakażenie przechodzi bezobjawowo, a do pracy (pomimo obligatoryjnej 10-dniowej kwarantanny) został skierowany na podstawie notatki. Efektem tego jest już kilku chorych policjantów Wydziału Kryminalnego, którzy następnie zarazili swoje rodziny. Ile osób zostało zarażonych podczas wykonywania przez Policjantów czynności służbowych tego nie dowiemy się nigdy.

W chwili obecnej działania naszych przełożonych skierowane są na udowadnianie Policjantom, że zarazili się poza pracą ponieważ nie przestrzegali tzw. obostrzeń. Panowie ci boją przyznać się, że powodem choroby wielu funkcjonariuszy jest ich lekceważący stosunek do obowiązujących przepisów. Panowie L., K., czy K. (członkowie ścisłej kadry kierowniczej KMP - JB) zabarykadowali się miesiące temu w swoich gabinetach i ryzykują życiem i zdrowiem naszym, naszych rodzin i wałbrzyszan. Wszystko to tylko po to aby codziennie rano móc zameldować do Wrocławia ile osób wylegitymowano, ile pojazdów skontrolowano czy ile mandatów zostało nałożonych za brak maseczek. Pseudo wyniki są dla nich ważniejsze niż ludzkie życie i zdrowie.

W chwili obecnej jesteśmy w szczytowym momencie trzeciej fali a dla nich liczą się tylko mandaty i legitymowani. W całym kraju zamknięte są galerie, siłownie, hotele, restauracje a my musimy narażać się tylko i wyłącznie dla statystyki i tego aby Panowie Komendanci byli dobrze oceniani i premiowani. Jeszcze raz podkreślamy, że 90% naszych czynności nie służy ratowaniu życia i zdrowia ludzkiego, a czystej statystyce i chorej satysfakcji naszych przełożonych.

Nie mamy najmniejszych wątpliwości, że nasi przełożeniu wielokrotnie popełnili przestępstwo z art.165 kk oraz naruszyli wszystkie wytyczne rządowe. Niestety jesteśmy pewni, że Policja zatuszuje tę sprawę, a jedyne czynności jakie podejmie skierowane będą na ustalanie kto się poskarżył. Mając na uwadze powyższe zwracamy się do Państwa o pomoc i nagłośnienie w/w sprawy. Wszystkie opisane fakty są w 100% prawdziwe i większość Policjantów je potwierdzi.”