1 1 1 1 1 1 1 1 1 1

 Felieton, który opublikowany został w nr 42 DB2010 z 15 listopada 2018 roku, napisałem 12 listopada i w zasadzie tylko z niewielkimi skrótami przesłałem go do Redakcji. Natomiast 15 listopada przeczytałem w najnowszym wydaniu tygodnika Przegląd (nr 46 z 13-18.11.br) świetny artykuł Czesława Sikorskiego, „Radykalny patriota kontra odpowiedzialny obywatel”. Jego treść bardzo mocno – tak mi się wydaje – współgra z tym, co po części zawarłem w felietonie „Niepodległość przyszła do nas sama”, więc dlatego zdecydowałem, że wyjątkowo zastąpię swój odautorski komentarz, fragmentami tekstu Czesława Sikorskiego.

* * *

„W myśleniu o ojczyźnie towarzyszy zatem nadęta egzaltacja, przyswojona w toku wychowania opartego na banalnym nacjonalizmie. Ojczyznę należy kochać, bo przecież na tym polega patriotyzm. Co ma jednak oznaczać miłość do ojczyzny? Na czym ma ona polegać? Czy miłość do ojczyzny oznacza miłość do własnego narodu? Ale jak można kochać naród, który jest abstrakcją? Kochać można konkretnych ludzi. Czy można kochać symbole: państwowe i flagę? Przecież to są znaki identyfikacyjne, nic więcej. (...) Nie można kochać ojczystego języka tylko dlatego, że od dziecka się nim posługujemy, ani obyczajów, do których jesteśmy przywiązani. Wystarczy, że z jednym i drugim czujemy się dobrze, bo spełniają one swoje funkcje. Czy zatem "miłość do ojczyzny" nie jest przypadkiem poprawnościowym zwrotem, nad którego sensem nie wypada się zastanawiać?

Z narracji banalnego nacjonalizmu wyłania się obraz ojczyzny utkany z górnolotnych fraz, fragmentów patriotycznych wierszy i pieśni towarzyszących ważnym wydarzeniom. Ale przecież jest to zbitka całkowicie wydumana, kolaż wyidealizowanych treści, który nie odzwierciedla żadnej rzeczywistości,zwykła Chimera. Jaki jest sens kochać chimerę?(...) Są jednak tacy, którzy ową chimerę traktują jak najbardziej dosłownie. Ich stosunek do ojczyzny jest źródłem szczególnych zagrożeń dla harmonii życia społecznego. Są to nacjonaliści, jak kto woli, radykalni patrioci. (...) Ostre kryteria radykalnego patriotyzmu sprawiają, że naród się kurczy. Należą do niego martwi bohaterowie, a spośród żyjących jedynie ci, którzy te kryteria spełniają bez zastrzeżeń. Miłość do ojczyzny opiera się więc na solidnym fundamencie szowinizmu i nienawiści. (…)

Żyjący nienawiścią do obcych wulgarnych kibol z kijem bejsbolowym w ręku, ale z białym orłem na piersi, staje się wzorem patrioty, bo jak inaczej interpretować ciepłe słowa skierowane do tego środowiska przez prezesa Kaczyńskiego i prezydenta Dudę.”

* * *

Nic dodać, nic ująć, więc na tym skończę. Zachęcam tez do przeczytania tego artykułu w całości. Warto