Premier Tusk jeszcze w sejmie przemawia. Przyznam się, że dawno nie słyszałem tak zakłamanej, cynicznie obłudnej i relatywistycznej przemowy polskiego polityka. Każdy polityk, a zwłaszcza premier, i zwłaszcza w sprawie Ukrainy, musi brać odpowiedzialność za swoje słowa, jeżeli nie chce być uznanym za kogoś z kim nie należy się liczyć. Za kogoś, kogo należy lekceważyć.

Czytaj więcej...

Napisz komentarz (0 Komentarzy)

Jak mi się niekiedy zdarza, zajrzałem na strony wałbrzyskich portali, aby się przekonać co się aktualnie w Wałbrzychu dzieje i co Internauci na ten temat mają do powiedzenia. Zainteresowałem się szczególnie art. na stronie http://www.walbrzyszek.com/news,single,init,article,22678, a konkretnie tekstem o tym, iż mój szczególny ulubieniec Loniek od Rosiaków znów medialnie zechciał zaistnieć.

Czytaj więcej...

Napisz komentarz (0 Komentarzy)

Truchtając z rana - jak zawsze - wokół Podzamcza Al. Podwale, zauważyłem, że niektóre przystanki komunikacji miejskiej zostały wyposażone w świetlne tablice informacyjne.

Czytaj więcej...

Napisz komentarz (0 Komentarzy)

Jak donosi mój korespondent z Warszawy, bywalec tamtejszych scen teatralnych, w dniu wczorajszym w Teatrze Polskim doszło do sympatycznego wielce eventu, aczkolwiek dotyczącego zdarzenia, które wprawdzie było oczekiwane, ale nie do końca pewne.

Czytaj więcej...

Napisz komentarz (0 Komentarzy)

Wprawdzie zimowa olimpiada średnio mnie interesuje, ale przed chwilą - zresztą przypadkowo - obejrzałem ostatni przejazd łyżwiarzy na torze. Gnał po lodzie jakiś Amerykanin i chyba Rumun. No i ten Rumun przegrał z Brodką Zbigniewem o trzy tysięczne części sekundy. Ja cię chromolę. Nawet nie mogę sobie wyobrazić ile to jest. Kiwam palcem - ale to chyba nie to. Mrugam powieką - też chyba wolniej.

Czytaj więcej...

Napisz komentarz (0 Komentarzy)

Słucham i uszom nie wierzę, ale gdy dotarło do mnie, że to, co usłyszałem jest oczywistą oczywistością III RP, to wzbudziło to we mnie tęsknotę za czasami, w których wszystko było normalne, przewidywalne, bo państwo stało mocno na nagach, a obywatele wiedzieli z góry, czego się po nim mogą spodziewać. I nie jest to jakaś tęsknota za tzw. „komuną”, która w starym – jak ja – komuchu gdzieś tam drzemie. Jest to tęsknota za normalnością.

Czytaj więcej...

Napisz komentarz (0 Komentarzy)