Janusz "Bartek" Bartkiewicz

TRYBUNA MYŚLI NIESKRĘPOWANEJ

sobota, 05 marzec 2022 09:53

Witajcie na pohybel Putinowi

  •  
Oceń artykuł
(0 głosów)

Każdy jest kowalem swego losu, a więc jak sobie pościeli, tak się wyśpi, a wołanie na puszczy nie ma sensu, kiedy tę puszczę zamieszkują głusi i ślepi. Dlatego przestaję komentować to, co się dzieje na Ukrainie, bo mówiąc szczerze przestało mnie to obchodzić.

Ale obchodzi mnie to, jak ta wojna wpływa lub wpłynie na to, co się dzieje lub dziać będzie w Polsce.

Lekko licząc ponad (grubo ponad) 80% terytorium Ukrainy nie jest objętych jakimikolwiek działaniami wojennymi, więc uzasadnionym wydaje mi się pytanie, dlaczego Ukraińcy w takiej masie uciekają poza jej granice? Przecież powinni oddać się opiece własnego państwa, zatrzymując się na terenach nie objętych takimi działaniami. Zwłaszcza, że z całego świata płynie na Ukrainę wszelka pomoc, chociaż przyznam, że wydaje się, iż 90% to pomoc dotycząca uzbrojenia. A dlaczego nie w formie bezzwrotnych kredytów, żywności, ubrań, podstawowego sprzętu domowego? Czyżby koleje i cywilne lotnictwo europejskie miały problemy z dotarciem do ukraińskich granic?

Jeżeli nie, to zasadne jest pytanie, przed czym TAK NAPRAWDĘ uciekają obywatele Ukrainy, którzy w dużej liczbie nie są narodowości ukraińskiej? Czy naprawdę przed wojną i Rosjanami? A może po prostu wykorzystują okazję i uciekają od ukraińskiej biedy? Przed rosyjską agresją do Polski przyjechało grubo (bardzo grubo) ponad milion obywateli Ukrainy i wszyscy oni byli emigrantami ekonomicznymi. Tylko w 2019 r. było ich w Polsce prawie 1,3 mln. Ale przed agresją każdy Ukrainiec musiał mieć paszport i wizę, to to kosztowało tam (z uwagi na szalejącą korupcję) setki dolarów. Teraz wystarczy pieczątka wbita do dowodu na przejściu granicznym i droga do Unii Europejskiej staje otworem. Dla wszystkich. Najprostsza „mapa drogowa” o jakiej słyszałem. Bez badań antycovidowych i niezbędnych ubezpieczeń.

Po prostu WITAJCIE na pohybel Putinowi. Cieszymy się, tak jak karpie cieszące się z nadchodzących Świąt Wielkanocnych.

Tymczasem w ośrodkach dla internowanych, w których uwięziono (bo to faktycznie wiezienie – przeczytajcie list otwarty 13-letniej Tiby z Iraku) nie tylko dorosłych imigrantów z Bliskiego Wschodu, ale także dzieci, DZIENNA stawka wyżywienia wynosi 5 zł na osobę.Powtórzę PIĘĆ ZŁOTYCH. I jakoś nie widać tego patriotycznego wzmożenia i masowego wysyłania paczek dla tych prawdziwych imigrantów wojennych, uciekających z terenów objętych wojną i represjami. Przed śmiercią i głodem.

ZAPOMNIELIŚCIE JUŻ O „DZIECIACH Z MICHAŁOWA”.

Zapomnieliście o wyrzucanych na mróz do lasu i bagna, tych którzy po przekroczeniu polskiej granicy prosili, a niekiedy błagali, o rozpatrzenie ich wniosków o azyl w Polsce.

WIEM, ŻE BEZ WSTYDU SPOGLĄDACIE W LUSTRO I JESTEŚCIE DUMNI Z TEGO, CO ROBICIE.

Ja nie.

2366658