Brawa dla Joanny Szczepkowskiej
08/23/2026
Doprawdy trudno pojąć, dlaczego PiS i Nawrocki mają tylu pożytecznych idiotów po drugiej stronie politycznej barykady — i to wśród ludzi dawnej opozycji demokratycznej, którzy dziś sprawują władzę.
Ledwie Donald Tusk próbuje wykorzystać OBOWIĄZUJĄCE PRAWO, by z obecnej atrapy Trybunału Konstytucyjnego ponownie uczynić Trybunał Konstytucyjny, a już podnosi się lament. Oburzenie! Zgroza! Demokracja w niebezpieczeństwie! Najwyraźniej niektórzy demokraci tak długo ćwiczyli bezradność, że zaczęli uważać ją za cnotę konstytucyjną.
Drodzy osłowie demokracji — pozwólcie wreszcie wykorzystać możliwość, którą PiS i Nawrocki sami pozostawiają w prawnym obiegu. Skoro przeciwnik zostawił otwarte drzwi, nie trzeba urządzać seminarium o moralności przechodzenia przez próg. Trzeba przez nie przejść.
Pozwólcie Tuskowi pokonać te mroczne siły choćby na tym jednym odcinku, zamiast — jak zwykle — najpierw związać mu ręce, a potem z troską pytać, dlaczego niczego nie zrobił.
Kiedy ten etap zostanie zakończony, będzie czas na rozwiązania docelowe, w tym na propozycję rządu dotyczącą sposobu wyłaniania kandydatów na sędziów Trybunału Konstytucyjnego.
Na razie jednak, osły demokracji, przestańcie ryczeć z oburzenia i doceńcie paradoks sytuacji: Nawrocki, zapewne wbrew własnym intencjom, stworzył Tuskowi możliwość rozpoczęcia powrotu do konstytucyjnej normalności.
Byłoby doprawdy groteskowe, gdyby największą przeszkodą w jej wykorzystaniu okazali się nie PiS i Nawrocki, lecz ci, którzy od lat zapewniają, że właśnie o tę normalność walczą.








