Janusz "Bartek" Bartkiewicz

TRYBUNA MYŚLI NIESKRĘPOWANEJ

sobota, 11 lipiec 2026 09:25

To nie faszyzm po polsku nam zagraża ...

  •  
Oceń artykuł
(1 głos)

     9 września 2026

Może Polska nie stanie się państwem faszystowskim, ale takie państwo może wyrosnąć tuż za naszą wschodnią granicą.

Od czasu tzw. Majdanu na Ukrainie konsekwentnie promowany jest nacjonalizm oraz kult działaczy UPA odpowiedzialnych za zbrodnie na ludności cywilnej. Europa, na czele z Polską, od lat przymyka na to oko. Co więcej, każdego, kto o tym mówi, najłatwiej obrzucić etykietą „onucy Putina”, zamiast podjąć merytoryczną dyskusję. Niezależnie od oceny samego Putina, pozostaje faktem, że to on jako jeden z pierwszych nagłaśniał problem, który określał mianem „faszyzacji Ukrainy”. Tego nie da się unieważnić samymi obelgami.

A wtedy u naszych granic staną doborowe, wychowane na wojnie, pułki typu Azow i ten noszący imię Bohaterów UPA, i zażądają zwrotu Zakierzońskigo Kraju, czyli terenów położonych na zachód od tzw. linii Curzona. Według koncepcji OUN i UPA były to obszary historycznie i etnicznie ukraińskie, które po II wojnie światowej znalazły się w granicach Polski, w tym części województw podkarpackiego, lubelskiego i małopolskiego.

2751256