Janusz "Bartek" Bartkiewicz

TRYBUNA MYŚLI NIESKRĘPOWANEJ

czwartek, 26 luty 2026 14:37

Terroryści

  •  
Oceń artykuł
(2 głosów)

   Wielki, historyczny wręcz sukces odnieśli funkcjonariusze ministra Marcina Kierwińskiego. Oto bowiem niemal na gorącym uczynku ujęli groźnego ruskiego terrorystę, który podjął próbę spektakularnego zamachu na stojący skład z cysternami paliwa. Zamach był iście diaboliczny: delikwent zaciągnął hamulce. Tak, te same hamulce, których zasadniczą funkcją jest – uwaga – zapobieganie wykolejeniu pociągu. Geniusz zbrodni najwyższej próby.

Terrorysta czaił się między wagonami niczym filmowy sabotażysta klasy B, lecz jego misterny plan pokrzyżował maszynista innego pociągu. Dostrzegł on postać kryjąca się między wagonami składu, co pozwoliło patrolowi policji schwytać zamachowca, zanim pociąg – z zaciągniętymi w kilku wagonach hamulcami – wyruszył w swą niebezpieczną podróż na Ukrainę. Można tylko wyobrazić sobie skalę katastrofy: pociąg, który… nie rusza.

Co więcej, terrorysta był osobnikiem wyjątkowo niebezpiecznym, gdyż posiadał walizkę. A miał ją dlatego, że chciał pojechać na Ukrainę, gdzie mieszkał. Zamach na skład był aktem zemsty za to, że maszynista odmówił zabrania go „na łebka”, czyli w charakterze pasażera na gapę, do Dorohuska. Jak widać, współczesne zagrożenia hybrydowe przybierają zaskakujące formy. Od zaciągniętego hamulca po walizkę z garderobą.

Zaiste, niesamowicie groźni i skuteczni są ci ruscy terroryści działający na terenie Polski. Władimir Putin oraz jego szef FSB mogą być naprawdę dumni z tak finezyjnej operacji.

A skoro już o Putinie mowa – oto czwarty rok nie może poradzić sobie z Ukrainą. Jego armia ugrzęzła praktycznie na granicach Ukrainy z Doniecką i Ługańską Republiką Ludową oraz Obwodu Zaporowskiego, a ukraińscy mołojcy (ponoć) dziesiątakami tysięcy wysyłają co miesiąc sołdatów Putina do piekła. Jeśli więc Rosja nie potrafi rozstrzygnąć wojny z państwem, które – umówmy się – światową potęgą nie jest, to tylko wyjątkowy dureń albo cyniczny kłamca może roztaczać wizję rychłej inwazji Putina na Unię Europejską, czyli de facto na NATO. Na konwencjonalną wojnę z całym Zachodem Rosji zwyczajnie nie stać. Zostaje więc atom. Tyle że Putin idiotą nie jest i doskonale wie, czym kończy się nuklearna fantazja.

Z tego punktu widzenia wyścig zbrojeń przypomina raczej program wsparcia dla wielkiego kapitału niż realną odpowiedź na zagrożenia. Ktoś na tym zarobi – i to niemało – kosztem poziomu życia zwykłych ludzi. Wiedział o tym w II Rzeczypospolitej Eugeniusz Kwiatkowski, który francuską pożyczkę na uzbrojenie zainwestował w Centralny Okręg Przemysłowy – projekt, którego współczesna Polska nie musiałaby się wstydzić.

Tak więc potężna pożyczka z UE miałaby sens, gdyby przeznaczyć ją – jak za czasów Kwiatkowskiego czy nawet Gierka – na rozbudowę krajowego przemysłu. Także zbrojeniowego, skoro już musimy się zbroić. Inaczej pozostanie nam wyłącznie satysfakcja z kolejnych konferencji prasowych o udaremnionych zamachach hamulcowych.

Wracając do Rosji – jestem przekonany, że z Putinem należy rozmawiać, a nie ustawiać go pod ścianą. Już raz świat poszedł tą drogą i dziś widzimy, dokąd to doprowadziło. Zresztą mówiąc szczerze, bardziej obawiam się Donald Trump, któremu marzy się nowa imperialna pozycja światowego hegemona. To człowiek – mówiąc oględnie – o temperamencie i mentalności niedorostka i nikt nie może mieć stuprocentowej pewności, że któregoś dnia nie wpadnie na pomysł, by rąbnąć atomówką w Unię, którą postrzega jako zagrożenie dla wielkości Ameryki i jej imperialnych interesów.

A Rosja? Być może ogłosiłaby neutralność – w końcu Unia też potrafiła jej zajść za skórę.

Może trumpowskie bomby na Polskę by nie spadły, ale Unia na pewno zakończyłaby swój polityczny i ekonomiczny żywot, a wtedy USA, Rosja i Chiny podzieliliby świat jak urodzinowy tort, każdy z nożem w ręku i serwetką pod szyją.

Mnie osobiście – z powodów raczej oczywistych – obchodzi to już mniej. Traktuję te rozważania jako własne, prywatne memento. Bo skoro największym zagrożeniem dla bezpieczeństwa państwa jest człowiek z walizką i zaciągniętym hamulcem, to może naprawdę powinniśmy zacząć bać się czegoś zupełnie innego.

2719268