1 1 1 1 1 1 1 1 1 1

 Polskie organa ścigania chyba pierwszy raz w historii III RP w tak spektakularny sposób potraktowały nie tylko polskich faszystów, którzy 21 kwietnia chcieli uczcić 129 rocznicę urodzin bandyty i zbrodniarza Adolfa Hitlera. Najpierw troglodyci z Niemiec i Europy, 20 kwietnia, bezkarnie bawili się po niemieckiej stronie Odry, a następnie korzystając z pomocy polskich (a konkretnie dzierżoniowskich) faszystów, swoją fetę zamierzali kontynuować w Dzierżoniowie. Bo to właśnie w tym mieści, plugawiąc honor i pamięć Polski i Polaków, dwóch nazioli taki „uroczysty” koncert zorganizowało. Co dla mnie ma szczególne znaczenia, to fakt, iż jeden z nich jest rodzinnie związany z radnym miejskim, członkiem Prawa i Sprawiedliwość (jak podały ogólnopolskie media).

Na szczęście nie doszło do takiej kompromitacji, jak w przypadku ubiegłorocznego nazistowskiej fety w Grodziszczu k. Świdnicy, gdzie przez nikogo niepokojeni naziole mogli do upadłego „hejlować” i głosić wyższość aryjskiej rasy nade wszystko. I tego rodzaju (oraz inne) nazistowskie brednie głosili tam Polacy, a więc członkowie narodu, który dla Hitlera był drugim po Żydach narodem przeznaczonym do całkowitej likwidacji. Również w piecach krematoryjnych.

W akcji brało udział 300 funkcjonariuszy Policji i ABW, w tym oddział antyterrorystyczny, który do lokalu gdzie ta hołota chciała Hitlerowi oddawać hołd, wszedł bardzo dynamicznie, w czasie kiedy te nazistowskie prymitywy czekały na przybycie, również prymitywnych nazistowskich muzyków. W pierwszej kolejności poleciały granaty hukowe, które spowodowały, że wielu z tych „aryjczyków” od siedmiu boleści po prostu ze strachu się zesrało, a jeszcze więcej zmoczyło gacie w sposób widoczny dla wszystkich. W bardzo szybkim czasie setka tych bezmózgów na sterydowych karkach, z mordami ozdobionymi swastykami i innym nazistowskim gównem, leżała na podłodze z łapskami jak przystało, skutymi do tyłu.

Naziole pojmani ... 

I co by tu nie powiedzieć, to jednak akcja ta miała miejsce w kraju gdzie rządzi prezes Jarosław, co być może wskazuje, iż polscy naziści i jemu krew psują.