1 1 1 1 1 1 1 1 1 1

Stawianie na cokołach, otoczonych nimbem bohaterów, bandytów i kryminalistów jest zwykłą aberracją umysłową, spowodowaną niewątpliwym wyprostowaniem się z powodów politycznych zwojów mózgowych. Porażeni tą przypadłością najbardziej prominentni politycy PiS i PO przed kilku laty (przypomnę, że akcję rozpoczął b. prezydent RP L. Kaczyński, a do szczęśliwego końca doprowadził b. prezydent RP B. Komorowski), nakazali uchwalenie oddawania honorów członkom różnych kryminalnych band oraz tym, którzy z okrzykiem „Bóg Honor i Ojczyzna” na ustach mordowali niewinnych ludzi za to, że byli innej wiary, innej narodowości, że wzięli z nadania „pańską ziemie”, że uczyli w szkołach, roznosili listy, no i mieli w końcu odmienne poglądy polityczne, który się dzisiejszym „bohaterem” zupełnie nie podobały. Ci którzy tak uczynili sami pozbawili się honoru i  godności. Ci, którzy tak postępują, głoszą wszem i wobec, że mordowanie dzieci, kobiet i starców może być uznane za czyn bohaterski, wystarczy tylko, aby tak uznali ci, którzy szczycą się swymi prawicowymi poglądami, a przez zupełny przypadek ślep los powierzył im rządy w ponoć demokratycznym kraju.

Jeżeli taką filozofią usprawiedliwia się te brutalne i prymitywne w swej istocie zbrodnie, tym samym daje innym (w tym przeciwnikom politycznym obecnej władzy) moralne prawo zabijania ludzi tylko z tego powodu, że są oni z innej opcji politycznej, albo słuchają się tych, którzy w danym momencie rządzą. I niech mi nikt nie wyjeżdża z tym, że tak zwana „komusza” władza została Polakom narzucona, bo przeniesiona na bagnetach Armii Czerwonej, a władza obecna jest władzą zdobytą w demokratycznych wyborach. Owszem została tak wybrana, ale w tej chwili korzysta już tylko pozorów legalności z tej prostej przyczyny, że dopuściła się złamania polskiej konstytucji. Stworzenie i utrzymywanie przy życiu niekonstytucyjnego systemu politycznego, jest rzeczywistym, aczkolwiek formalnym a nie zbrojnym, zamachem stanu. Zatem władza, która zarządza państwem w ramach nielegalnego systemu, który sama wprowadziła, siłą rzeczy sama staje się władzą nielegalną, bo atrybut legalności utraciła w wyniku złamania Konstytucji.

Czy zatem ci, którzy przyjdą po tej władzy, będą usprawiedliwiać i stawiać na pomnikach tych, którzy podejmą walkę, stosując metody „Burego”, „Ognia” i im podobnych (dzisiejszych „żołnierzy wyklętych”). Czy usprawiedliwiając się inną ideologią i koniecznością obalenia niesłusznych bo niekonstytucyjnych rządów, będą mogli zabijać nie tylko obcym im ideowo polityków, ale także ich zwolenników wraz z ich całymi rodzinami? Rabować lub palić dobytek ich całego życia? Czy zbrodnie te będą usprawiedliwiane, stając się powodem do budowania im pomników? Czy wyroki podejmowane przy butelce wódki (kiedyś bimbru) przez przypadkowych rzezimieszków, zostaną uznane za zgodne z literą prawa ?

* * *

Wrocławscy politycy SLD zapalili na placu przed kościołem Garnizonowym 187 zniczy, które mają symbolizować dzieci pomordowane przez żołnierzy wyklętych. Liczba ta obejmuje tylko lata 1944 – 1948 i zostało przyjęta po wielu pracach badawczych prowadzonych przez IPN. Dodam jeszcze, ze z ich rak padłu ponadto ponad 5 tysięcy osób cywilnych, z reguły mieszkańców małych miasteczek i wsi. Prawda zamiast kultu – podkreślają inicjatorzy akcji. A prawda jest taka, że zdecydowana większość (bo byli też i prawdziwi bohaterowie)dokonywała zwykłych napadów rabunkowych, za które i dziś grożą wysokie kary.

* * *

Posłużę się komentarzem z Onet Forum, bo autor pisze to, co i ja od wielu lat piszę i powtarzam.

Adam Kaders- Uniwersytet Jagielloński

(…) A tak swoją drogą to żołnierze wyklęci to ci, co to po wojnie latali po lasach i strzelali do Polaków za poglądy polityczne, strzelali do chłopów bo brali ziemię, którą Państwo zabrało obszarnikom, strzelali do milicjantów, żołnierzy, którzy wrócili z Berlina, strzelali do bezbronnych cywili? To ci, którzy zamiast przyłączyć się do reszty społeczeństwa i odbudowywać zniszczoną Warszawę i cały kraj chcieli żeby tego nie robiono? To ci, którzy modlili się o III wojnę światową? To ci, którzy nie chcieli aby wszyscy mogli chodzić za darmo do szkoły, mieli prawa pracownicze, pracę bez wyzysku i równe szanse oraz powszechny dostęp do lecznictwa? To ci, którzy chcieli powrotu Polski przedwojennej? Zwolennicy jednej pary butów na całą rodzinę? Strzelania do robotników i Berezy Kartuskiej? To ci co pijani wchodzili do wsi i zarzynali każdego co im się nie spodobał? Hmm.... To ja nie chcę władzy, która czci takich ludzi.”

* * *

Chcącym wiedzieć więcej proponuje lekturę artykułu z „Przeglądzie”. Warto przeczytać, bo warto wiedzieć.

https://www.tygodnikprzeglad.pl/wykleci-malo-swieci/