1 1 1 1 1 1 1 1 1 1

Panujący nam mściwie Jarosław wczoraj ze swego stołeczka zapowiedział na Krakowskim Przedmieściu, że nie ustąpi, dopóki nie zwycięży. Nie ustąpi tym, którzy chcą dzielić Polaków czyli tym, którzy są w mniejszości. Zaskoczył mnie maksymalnie swą szczerością, bo wynika, że nie ustąpi przed samym sobą. W ogóle w takim razie jakieś masło maślane. Zapomniał biedaczysko - ach te nieznośne upały - że głosowało na niego zaledwie niecałe 18% dorosłych Polaków. Widać, że mu się mniejszość z większością pomyliła.

Chociaż, czy ja wiem? Może się nie pomyliła, bo realizuje on niesamowicie konsekwentnie swą dawną, gromką zapowiedź, że nikt mu nie wmówi, iż białe to białe, a czarne to czarne. Ludziska mawiali wtedy, że to jedynie taki lapsus, ale okazało się, że jest to podstawa jego polityki informacyjnej i partyjnej propagandy. Zupełnie jednak nie mam pojęcia dlaczego bez przerwy mówił o sobie w liczbie mnogiej. Czysty bolszewizm rzec by można.

A może sprawa ma drugi wymiar, którego ja jeszcze nie pojmuję? Bo cóż mogą oznaczać słowa Jarosława, że nie pozwoli na ucisk większości społeczeństwa. Przez mniejszość oczywiście. Nie pozwoli zresztą na takie zorganizowanie Polski, by większa część Polaków nie miała praw.

Znaczy jest nadzieja, że pisowską mniejszość pogoni - jak nie przymierzając onegdaj hetman Czarnecki Szweda z Polski pogonił - i większości rodaków zapewni poszanowania ich praw? Nie, tak naiwny nie jestem. To tylko kolejne odwracanie kota ogonem. Oby mu ten kot znów nie zdechł, jak swego czasu niejaki Alik.

* * *

Mściwie nam panujący Jarosław wyjaśnił też wreszcie dlaczego te miesięcznice organizuje. Jak pamiętamy w zamachu zorganizowanym przez Putina i Tuska zginęło 96 osób i dlatego też będzie tych miesięcznic 96. Jedna dla jednej ofiary, wiec ostatnia będzie 10 kwietnia 2018 roku. Nawet nie wiedziałem, że kilka tych miesięcznic poświęconych było ludziom z lewicy i dzisiejszej opozycji. Szkoda, że mściwy Jarosław tego wcześniej nie mówił, bo bym się na kilka wybrał. Ale zdaje się, że on sam jeszcze wtedy tego nie wiedział i "najszło" go nagle wczoraj.

* * *

Lud smoleński cieszy się przeokropnie z obietnic mściwe nam panującego Jarosława, że jeszcze ciut ciut, a wszystko (w sprawie "Smoleńska" ) zostanie wyjaśnione, bo już dochodzą go interesujące wieści. Jak się to zakończy, tak się zakończy, ale będziemy wiedzieli, że się zakończyło - tak o śledztwie i działaniach komisji opowiadał wiernej sobie mniejszości - a Polska odzyska swą godność. Uffff ....

* * *

Zgadzam się z profesorem Piotrem Garbaczewskim, że ignorancja w połączeniu z nieuctwem są groźne, bo prowadzą do łatwej akceptacji kompletnych bzdur.