1 1 1 1 1 1 1 1 1 1

Celowo 8 i 9 maja nie pisałem nic na wielkiego zwycięstwa nad III Rzeszą i jej kapitulacji, która miała miejsce 8 maja 1945 roku. Czekałem na jakąkolwiek informacje na ten temat w telewizorni i okazało się, że TVPiS, TVN24 i TV Polsat w jednym domu stoją. Nic ... zero informacji, tak jakby II wojna światowa nie miała swego końca. Być może gdzieś w jakichś wiadomościach informacja o rocznicy zakończenie II wojny światowej temat przemknął, ale już o udziale I Armii Wojska Polskiego (idącej od wschodu) w szturmie Berlina, ani złamanego słowa. Sami się z tego zwycięstwa wypisujemy, chociaż to Stalin naszych żołnierzy z I i II Armii WP zaprosił na defiladę zwycięstwa w Moskwie. Podobna defilada jaka miała miejsce w Londynie, odbyła się bez polskiego udziału. Tak Angole (i w ogóle zachodni koalicjanci) podziękowali Polskim Siłom Zbrojnym na Zachodzie, za ich wkład w walkę z Hitlerem. Na zachodnich frontach, u boku zachodnich aliantów walczyło w sumie 240 tys. polskich żołnierzy, którzy odznaczyli się w bitwach i Narvik i Tobruk, w bitwie pod Falaise, o Monte Casino, w przełamaniu Wału Atlantyckiego, w operacji Market Garden. To polscy lotnicy ocalili Londyn. Natomiast w I i II Armii Wojska Polskiego walczyło w sumie 167 tys. żołnierzy, którzy w sporej ilości szli z Sielc, przez Lenino., Lublin, Warszawę, Kołobrzeg i Berlin. Natomiast II Armia WP składała się w większości z żołnierzy Armii Krajowej i to oni ponieśli krwawo żniwo w operacji Łużyckiej, będącej częścią operacji berlińskiej, zakończonej zdobyciem Budziszyna. Warto też dodać 100 tys. żołnierzy zbrojnego podziemia, którzy swoją cegiełkę do porażki hitlerowców położyli.

* * *

Pierwszą kapitulację Niemiec przyjął od admirała Hansa-Georga von Friedebu 4 maja 1945 roku (wydelegowanego przez następcę Hitlera, admirała Karla Dönitza), naczelny dowódca wojsk brytyjskich na froncie zachodnim, marszałek Bernard Montgomery. Akt kapitulacji dotyczył wojsk niemieckich w północno-zachodnich Niemczech, Danii i Holandii.

Drugą kapitulację przyjął naczelny aliancki dowódca, generał Dwight Eisenhower, w Reims 7 maja o godzinie 2.41 nad ranem, w obecności przedstawiciela Armii Czerwonej w naczelnym dowództwie sił alianckich generała Iwan Susłoparowa. Przewidywał on przerwanie walk 8 maja o godzinie 23.01.

Ale była też i trzecia kapitulacja, ponieważ z aktem podpisanym przez Eisenhowera nie zgodził się Stalin (i słusznie) i doprowadził do ponownego podpisania jej w dniu 8 maja 1945, co miało miejsce w byłym kasynie oficerskim szkoły saperskiej w dzielnicy Berlina Karlshorst. Poza Keitlem, jako przedstawiciele głównych rodzajów niemieckich sił zbrojnych, kapitulację podpisali von Friedeburg i generał lotnictwa Hans-Jürgen Stumpff. Jako przedstawiciel naczelnego dowództwa radzieckich sił zbrojnych w roli sygnatariusza wystąpił marszałek Gieorgij Żukow, alianci zachodni powierzyli to zadanie brytyjskiemu generałowi lotnictwa Arthurowi Tedderowi.

* * *

Różni pseudo historycy spod sztandarów IPN, niedouczeni politycy i wszelkiej maści ignorancka mierzwa, od 1989 roku bredzi o tym, jakoby dla Polski II wojna światowa zakończyła się dopiero w 1989 roku z chwilą utworzenia rządu Tadeusza Mazowieckiego. Jednak okazuje się, ze i ta data jest już kontestowana, albowiem współczesna polska bolszewia głusi, że ci co w 1989 roku przejęli władze, to tacy sami zdrajcy i kolaboranci, jak władze niegdysiejszej PRL. Jednakowoż według wspólnej POPiS-owej interpretacji historii Polska Rzeczpospolita Ludowa była terenem okupowanym, a rządzili nią renegaci i konfidenci Moskwy. Jak było naprawdę mówią fakty.

* * *

Naprawdę, to tylko w latach stalinizmu panującego w Polsce (1948-1953), była ona - jak i wszystkie państwa dawnego bloku wschodniego) absolutnie zależna od woli Stalina, jednakże z biegiem lat, rządząca w Polsce PZPR powoli radziecki gorset z siebie zrzucała. Gwałtowne przyspieszenie tego procesu miało miejsce po 1956 roku, co widać szczególnie w stosunku do polskich władz tak zwanego świata Zachodu. Jeżeli ktoś nie wierzy, niech sprawdzi, że od 1956 roku Polska, obok ZSRR, była jedynym w bloku wschodnim państwem, które było oficjalnie odwiedzane przez przywódców zachodnich mocarstw:

- 1967 - prezydent Francji Charles de Gaulle;

- 1970 - kanclerz RFN Willy Brandt;

- 1972 - prezydent USA Richard Nixon

- 1975 - prezydent USA Gerald Ford

- 1975 - prezydent Francji Giscard d' Estaing

- 1977 - kanclerz RFN Helmut Schmidt

- 1979 - prezydent USA Jimmy Carter

- 1988 - premier Wielkiej Brytanii Margaret Thatcher

Pomijam już przywódców dziesiątek innych państw z całego świata. I pytanie - ale wyłącznie dla inteligentnych: - czy wielcy tego świata marnowaliby czas aby spotykać się z marionetkami stojącymi na czele terenów okupowanych? Czy ci wymienieni przywódcy zgłaszali się do I sekretarzy KC KPZR po zgodę na wizytę na terenach okupowanych?