1 1 1 1 1 1 1 1 1 1

Andrzej Duda, już na wieki, przestał być dla mnie prezydentem Polski. On jest tylko prezydentem PiS i tak będę go nazywał, bo na miano prezydenta Polski ABSOLUTNIE NIE ZASŁUGUJE. Zresztą zastanawiam się, czy nie wytoczyć mu pozwu cywilnego o naruszenie moich dóbr osobistych, a także procesu karnego, za publicznie wygłoszone przez niego słowa, w wywiadzie udzielonym TVP Historia 30 kwietnia 2017 roku.

* * *

Przeszedł wczoraj przez Warszawę wielki pochód ludzi, którzy mają serdecznie dość bolszewickiej hucpy, jaką nam do kilkunastu miesięcy rządzący serwują. Jednakże hasło, pod którym odbywała się ta manifestacja, wydaje mi się ciut przesadzone, bo mimo wszystko, nikt jeszcze w Polsce wolności nam nie odebrał i nie odbiera. Zdaję sobie sprawę, że bolszewickie siły powoli do tego zmierzają, ale póki nie opanują wszystkich centrów strzegących naszych konstytucyjnych praw, to z wolności jeszcze w pełni korzystamy. Musimy zatem walczyć nie o wolność, ale o to, aby w Polsce przede wszystkim PRAWO BYŁO PRZESTRZEGANE, bo tylko od tego, czy nasze życie będzie regulowane prawem, czy samowola rządzących, wolność nasza będzie zależeć. A widać wyraźnie, że Platforma z panem Schetyną na czele, zapomniała, jak przez 8 lat naginała prawo do własnych celów. I co najważniejsze, nie tylko politycznych. Dlatego popieram decyzję władz SLD, ze się do tej platformerskiej akcji nie przyłączyła. Lewica winna walczyć o wolność OD WYZYSKU, czym akurat pan Schetyna i Petru brzydzą się instytucjonalnie.

* * *

Lewicę mamy taką jaką jest i na razie na lepszą się nie zanosi. A więc dajmy jej szansę na to, aby mogła stworzyć silną przeciwwagę dla POPiS-owego  bolszewizmu, czyli wykorzystywania parlamentarnej większości do narzucania obywatelom systemu hołubiącego bogatych i silnych, kosztem uboższych i słabych, którzy dziś nie mają swojej parlamentarnej reprezentacji. Jak na razie jedyną siłą zdolną jeszcze skutecznie walczyć o wejście do parlamentu jest SLD, dlatego też, chociażby ze ściśniętymi szczękami, wspierajmy to ugrupowanie, w myśl zasady, że jak się nie ma co się lubi, to lubi się to, co się ma. Już raz mogliśmy się przekonać, że odwracając się od SLD i oddając glosy na PO, stworzyliśmy sytuację, że partia polityczna, na którą głos oddało niecałe 20% wszystkich uprawnionych do glosowania, zdobyła w parlamencie samodzielność i różnego rodzaju hopsztosy wyczynia, o czym w kampanii wyborczej suwerenowi nie mówiła. Stało się tak również dlatego, że to ci obrażeni na SLD umożliwili nadejście tzw. dobrej zmiany. Czy ktoś jeszcze pamięta, że w ostatniej kampanii wyborczej przestrzegałem przed tym na łamach DB 2010, apelują do sympatyków lewicy by nie zmarnowali swych kartek wyborczych i na PO nie głosowali?

* * *

W MON, według posłów PO, powstał alternatywny ośrodek decyzyjny. Panowie Berczyński, Nowaczyk i Misiewicz mieli dostęp do dokumentacji ws. zakupu śmigłowców Caracal. Posłowie PO osobiście sprawdzali dokumentację dotyczącą przetargu na te śmigłowce i to co ustalili, pokazuje, jak bardzo bolszewizm rządzących niszczy polskie państwo przez to, że żadne przepisy, żadne zasady, żadne procedury, rządzących nie obowiązują. To znaczy, obowiązują ich, ale oni mają je w swoich, coraz bardziej obrastających tłuszczem, dupskach. I niech ci nieudacznicy z PO nie opowiadają bajek, niech nie mamią ponownie obywateli, że jak bolszewię pogonią od władzy, to zrobią z nimi porządek. Przez niedawne 8 lat, kiedy rządzili i psocili sobie do woli, nie byli w stanie postawić nie tylko przed sądami, ale nawet przed Trybunałem Stanu, tych, którzy podobne do dzisiejszych brewerie wyczyniali w latach 2005 - 2007.

* * *

A zresztą ... na pohybel kmiotom wszelakim.