1 1 1 1 1 1 1 1 1 1

 Obrywa mi się od moich kolegów, że wyraziłem negatywną opinię o pani Lempart (Strajk Kobiet), która pozwala sobie na plucie i wulgarne zachowanie wobec pojedynczych policjantów, którzy wykonując polecenia służbowe, stoją w szyku zwartym. Moja negatywna opinia dotyczyła ZACHOWANIA SIĘ tej pani, a nie tego, o co wraz z tysiącami innych kobiet od lat walczy. Bo jestem z nimi, ale to nie znaczy, że z tego tytułu MOIM OBOWIĄZKIEM ma być aprobata zwyczajnego chamstwa i prostactwa.

Jako JEDYNY w Wałbrzychu, a być może i całym regionie, napisałem i opublikowałem w wałbrzyskim tygodniku – chyba będzie już ze 4 lata temu – felieton zatytułowany STOP BANDYTOM W MUNDURACH. Chodziło o tych „funkcjonariuszy”, którzy na terenie komisariatu znęcali się nad zatrzymanymi, co w jednym przypadku skończyło się jego śmiercią. Zbrodnia popełniona na Igorze Stachowiaku miała miejsce później.

I wówczas spotkałem się z falą hejtu ze strony nie tylko części wałbrzyskich policjantów (powtarzam, części), ale także ze strony niektórych moich znajomych, kolegów-emerytów z wspólnej służby, którzy zarzucali mi, że pluję we własne gniazdo.

Dziś, gdy zabieram głos, wołając, że nikt nie ma prawa obrażać policjanta, który nie dopuścił się żadnego haniebnego czynu, ale wykonuje polecenia przełożonych, bo jest w formacji, gdzie działa się na rozkaz, spotykam się z zarzutami, że bronię niby łajdaków, którzy biją kobiety pałkami teleskopowymi, czy łamią prawo w czasie zatrzymań, albo niezgodnego z prawem legitymowania obywateli.

Nie chcę już tego wszystkiego od nowa tłumaczyć. Wspomnę więc tylko, że od samego początku stanąłem w obronie b. funkcjonariuszy SB, którzy po weryfikacji rozpoczęli służbę w formacjach mundurowych III RP, chociaż doskonale wiedziałem, jakich łajdactw dopuszczali się niektórzy funkcjonariusze tej formacji. Ale ocenę każdego z nich należy opierać na indywidualnych dokonaniach i przewinach.

Tak więc drodzy koledzy i koleżanki, miejcie to też na uwadze, kiedy dziś mi zarzucacie, że bronię przestępców w mundurach.

Jako ateista „od urodzenia” powiadam wam, że zaprawdę po czynach takich poznacie. Więc miarkujcie swe zacietrzewienie.