1 1 1 1 1 1 1 1 1 1

 Kilka uwag byłego oficera operacyjnego (kryminalnego) Policji, który nie tylko inicjował zakładanie podsłuchów, ale też skutecznie z nich korzystał. I żaden porządny obywatel nie musiał się z tego powodu zamartwiać.

 Już tylko z przyzwyczajenia obejrzałem w TVN24 „Ławę polityków”, ale nie będę tego komentował, aczkolwiek do jednego tylko problemu się odniosę. Otóż, poruszona została sprawa zakupu przez polskie służby specjalne (czytaj CBA) izraelskiego systemu PGASUS, pozwalającego na podsłuchiwanie (i podglądanie) praktycznie wszystkich i wszystkiego.

 Politycy wielkie larum podnoszą z tego powodu, bo system ten jest akurat w rękach PiS, ale jak się władza zmieni, to – o czym jestem przekonany – systemu tego nie wywalą na śmietnik, tylko z wielką ochotą będą z niego korzystali nadal. Tak jak do tej pory wszystkie opcje polityczne korzystały z systemu podsłuchów i inwigilacji typu "Mozart”, "Beethoven”, "Chopin” i „Moniuszko”.

 Muszę też wspomnieć, o największym amerykańskim globalnym systemie systemie podsłuchowym Echelon, który działa głównie poprzez satelity i telekomunikację. Podlega on Agencji Bezpieczeństwa Narodowego (NSA - National Security Agency), a Polska od pierwszej połowy lat 90-tych należy do 20 krajów, które pozwoliły szpiegować swoich obywateli amerykańskim służbom specjalnym, a ponadto zobowiązała się do dopuszczenia Amerykanów do informacji swoich służb specjalnych.

Jak podaje TVN24, zarzuty, które Sławomir Nowak i jego dwaj współpracownicy usłyszeli, mają opierać się na materiałach z odszyfrowanych wiadomości przesyłanych za pomocą komunikatorów takich jak „Signal, „Telegram czy „Threema. Takie możliwości ma system Pegasus, co w zasadzie identyfikuje system stosowanych w Polsce przez CBA podsłuchów.

Trzeba sobie jasno powiedzieć, że to nie możliwość podsłuchów są jakimś zagrożeniem, tylko to, w czyich się rękach znajdują. Uczciwi ludzie nie powinni się niczego obawiać, ale tylko pod warunkiem, że również uczciwi ludzie systemy inwigilacji obsługują. A tu już pewności nie ma. Ba, jestem wręcz przekonany, że brak mojej pewności w tej materii, ma mocne uzasadnienie. Tym bardziej, kiedy sobie przypomnę, za co zostali skazani Mariusz Kamiński i niejaki Wąsik Maciej, którzy teraz rządzą nie tylko polską policją, ale też i polskimi służbami specjalnymi. Bo gdyby nie nielegalne ułaskawienie1 przez Dudę, to poszliby za kraty i mieliby wieloletnie zakazy sprawowania funkcji państwowych i publicznych.

1 Zgodnie z zasadami konstytucyjnymi i polską procedura karną nie można ułaskawić osoby, która nie została prawomocnie skazana, bo nie można ułaskawić osoby nie ukaranej. A Kamiński i Wąsik (oraz inni) złożyli apelacje do Sądu Okręgowego, a więc postępowania karne w dniu ogłoszenia amnestii, jeszcze się nie zakończyły.