1 1 1 1 1 1 1 1 1 1

   Tak trochę z ciekawości, obejrzałem spory fragment (ok. 10 minut) na TVN24 wiecu wyborczego Dudy w Stargardzie. Ręce i szczęka opadają, kiedy się tych bezczelnych kłamstw słucha. A włosy stają dęba z przerażenia, kiedy ludzie te brednie i kłamstwa przyjmują z zachwytem i wprost z uwielbieniem.

Ale na początek chciałbym temu doktorowi prawa z UJ przypomnieć, że po polsku nie mówi się „miętkie” tylko „miękkie” ani też nie mówi się „czeba” tylko „trzeba”. Jak ktoś chce być reprezentantem Polski, to MUSI umieć publicznie po polsku mówić poprawnie. Te wszystkie „miętkie” i „czeba” niech sobie zachowa do nocnych rozmów z „Leśnym Ruchadłem”, gdy szanowna małżonka jego śpi snem (nie)spokojnym.

Na wiecu tym zachwycał się obecnym wyglądem tego miasta, co według niego jest zasługą mieszkańców. Hmmmm …. czyli co? Mieszkańcy chwycili kielnie, pędzle, młoty i kilofy i upiększyli to miasto pracując dnie i noce bez przerwy?

Absolwent UJ i doktor prawa udaje, że nie wie, iż od kilku lat miastem rządzi Rafał Zając, który w wyborach 2018 zdobył 84% głosów, a jego konkurent PiS tylko 11%. Ale to temu powszechnie znanemu z obchodzenie prawdy absolwentowi UJ przez gardło nie przechodzi, tylko dalej te swoje dyrdymały prawi. Prawi o tym, że nie tylko współcześni o miasta dbają, ale także ich dziadkowie, którzy kiedyś pięknie miasto to z ruin odbudowali. I znów nie przechodzi mu przez gardło, że to nie dziadkowie, tylko Polska Ludowa to uczyniła, oczywiście rękami swych obywateli, którzy jej względny dobrobyt budowali.

A wiecujący łykali to jak kaczka chleb na wodzie i ze wzruszenia odśpiewali mu hymn państwowy, do czego i on się w połowie pierwszej zwrotki dołączył, fałszując niemiłosiernie.

Opowiadał wierutne kłamstwa o mafii watowskiej (dziwne,że do tej pory nikogo nie posadził), którą zwalczał, aby mieć pieniądze na potrzeby obywateli i wydzierał się, że złodzieji (tak on to wymawia) już nigdy więcej nie można do władzy dopuścić i dlatego to on musi wygrać. Dudlił o tym, że ten kto chce wygrać był w rządzie tychże złodzieji, podwyższał podatki i wiek emerytalny i dlatego nie ma prawa tych wyborów wygrać. jak zwykle zapomniał wspomnieć o rzeczywistych złodziejach, oszustach i przekrętach z jego własnej partii, których w czasie 5 lat ujawniło się tylu, ile w Polsce nie było od 1990 roku. ….. Oczywiście ten fragment był bardziej rozbudowany, ale moja pamięć takiej objętości cynicznych łgarstw pomieścić nie jest w stanie, a nie pomyślałem, aby to nagrywać.

Opowiadał też, że to on jest budowniczym obecnego szczęścia obywateli i proponował, aby każdy porównał sobie, jak mu się żyło przed Dudą, a jak kiedy Duda został prezydentem (tak właśnie gadał). Dudlił dalej, że to on prowadzi politykę państwa i to dzięki niemu są te wszystkie „pincet plus” i inne dobra spływające na młodych i starych. Itd itp. ….

Wszystkich tych kłamliwych bredni nie jestem w stanie powtórzyć, ale kiedy wykorzystałem pilota, aby mu gębę zamknąć, pomyślałem, że Boga jednak nie ma, bo gdyby był, to jasnym gromem by rzucił, za tak bezczelne publiczne naruszenie 8 przykazania:

Nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu.

Żałosny jest ci ten dudlarz ponad miarę.