1 1 1 1 1 1 1 1 1 1

Wybory

 Obecne wybory utwierdziły mnie w przekonaniu, że politycy swoich wyborców biorą niezbyt poważnie, traktując ich z wyraźna większością. I to moje spostrzeżenie dotyczy wszystkich opcji politycznych, jakie się w obecnych wyborach pokazały. Dlaczego tak sądzę? Otóż dlatego, że praktycznie tylko Rafał Trzaskowski nie wysilał się na mydlenie oczu wielkim wyborczym programem, tylko jasno mówił, do czego on, jako prezydent, będzie zmierzał, i że będzie te zamiary realizował zgodnie z obowiązującą Konstytucją RP.

Było to według mnie najuczciwsze postawienie sprawy i gdyby polskie społeczeństwo było zbiorowością obywatelską, to Trzaskowski wybory te wygrałby już w pierwszym podejściu.

Nie da się ukryć, chociaż niestety zbyt wielu o tym nie wie, że prezydent żadnych własnych programów gospodarczych, socjalnych, oświatowych, zdrowotnych i innych tego rodzaju mieć nie może, ponieważ to nie on zajmuje się bieżącą polityką państwową. Nie może też bezrefleksyjnie wspierać jedynie te programy, które prezentuje partia jemu bliska lub z której się wywodzi, ani też rzucać kłód pod nogi rządzącym, tylko dlatego, że są z innej niż jego opcji. Musi być prezydentem ponad podziałami i wspierać wszystko to, co jest korzystne dla kraju i jego obywateli. Bez różnicy na ich polityczne zapatrywanie.

Jednym słowem, prezydent jest strażnikiem konstytucji i jego program to jedynie pilnowanie, aby nikt już konstytucji nie traktował jak papieru toaletowego, nie dzielił i siał nienawiść światopoglądową, obyczajową, narodową czy rasową.

To, co napisałem, zdawać się może zwykłym truizmem, ale jest tak tylko z pozoru, bo gdyby wszyscy kandydaci - poza nacjonalistami, którym raczej po drodze jedynie z PiS-em - faktycznie o takie wartości walczyli, to widząc, że nie mają szans, powinni poprzeć Rafała Trzaskowskiego jeszcze przed pierwszą turą i z prezydenckiego wyścigu się wycofać. Wówczas wynik tej tury nie dawałby powodów do triumfalizmu Andrzeja Dudy i jego zwolenników jak i jego popleczników. I wynik wyborów potwierdza, że bardzo się pomylili.

Ciemnota

Jeżeli Duda wygra, to będzie to dowodem na to, iż niestety w Polsce przeważającą siłą dysponuje ciemnota i bieda, z której wyrasta wszelki nacjonalizm i ksenofobia, czym karmią się siły, które w dzisiejszych wyborach wygrały w I turze. I niestety, z wielkim niesmakiem mus przyznać, że prawica potrafi lepiej oceniać stan umysłów współczesnych Polaków, co zostało niezwykłe trafnie zdiagnozowane przez Jacka Kurskiego, iż ciemny lud wszystko kupi.

Jeżeli Duda wygra w II turze, ja całkowicie wycofuję się z polityki, bo nie ma sensu kopanie się z koniem, w sytuacji, kiedy jeszcze z życia można jakieś przyjemności uszczknąć.

Polaryzacja

Przegrani kandydaci jednym słowem, niezależnie od swych politycznych poglądów, ciągle mówią o polaryzacji i walce dwóch plemion, co niby Polsce wróży jak najgorzej, bo jest ona powodem rozpadu Polski na dwa zaciekle zwalczające się „plemiona”. Być może nie zdają sobie sprawy z tego, co mówią, ponieważ mówiąc tak, stawiają na równi Dudę z Trzaskowskim, co dla tego ostatniego jest wielką niesprawiedliwością. Ponadto zapominają, albo udają, że nie wiedzą, iż taki polityczny dualizm, jest stałym elementem starych sprawdzonych demokracji np. w Wielkiej Brytanii lub USA. Tylko, że w krajach tych (jak i w innych demokracjach) przynależność partyjna nie wywołuje nienawiści. Ale taki stan mentalności Polaków, jest efektem trawiącej już 40 lat polityki historycznej całej prawicy, dzielącej Polaków na swoich i obcych, jak również mentalności niektórych polityków, których nazwisk nawet nie warto wymienić.

Duda

Duda największe poparcie ma wśród najstarszych Polaków i tych najsłabiej wykształconych, gdzie rząd dusz sprawuje Kościół. Im nie przeszkadza to, że polityczne środowisko Dudy łamie prawo, okradnie na potęgę i oszukuje w żywe oczy. Ale jest tak, że ci starsi i ci ze wsi nie są krezusami i dla nich "pincet plus" jest najważniejsze. To nic, że kradną, ale za to "dajo". A tamci to zabiorą. Dla nich problem szacunku dla Konstytucji, prawa i demokracji nie istnieje, ponieważ nic tego nie rozumieją w związku z czym wcale im nie przeszkadza, że PiS prowadzi prostą drogą do autorytaryzmu, czyli czegoś, co starsi zdążyli zapomnieć, a młodym się podoba, bo „innych” będzie można twardo za mordę chwycić i kapa zasadzić. Na początek. Wszak zaśpiewa na drzewach zamiast liści, będą wisieć …..” wcale w zapomnienie nie poszedł.

Hołownia

Mówi, że po wyborach nie będzie zakładał partii, bo partie uważa za polityczny przeżytek, więc myśli o stowarzyszeniu. Nie wróżę powodzenia takiemu pomysłowi, pamiętając ruch społeczny „Trzech Tenorów”, lub Stowarzyszenia „Dom Wszystkich Polska” Ryszarda Kalisza, o którym świat zapomniał, czy chociażby stowarzyszenie „Kukiz -15”, którego polityczne resztki, aby jakoś politycznie przeżyć (zwłaszcza sam Kukiz) musiało skryć się pod skrzydłami PSL. Hołownia, tak jak wyżej wspomniani, nie bierze pod uwagę, że polityka kosztuje, a budżet państwa dofinansowuje tylko partie. I to te, które w wyborach przekroczą 3%.

Jednakże Hołownia niesiony osiągniętym wynikiem, marzy o roli i pozycji byłego raczej marnego aktora z Ukrainy, który zaczynając jedynie dla jaj, nagle został wybrany prezydentem. Tylko, że on został wybrany już w I turze, z powodu czego dzisiaj znaczna część jego ówczesnych wielbicieli, ze złością pluje sobie w brodę.

Wyniki wyborów

Prawie 56% biorących udział w w wyborach jest przeciw Dudzie, chociaż miał on 5 lat na to, aby Polaków do siebie przekonać. Trzaskowski przez dwa tygodnie uzyskał ponad 30% poparcia, a Hołownia przez całą kampanią prawie 14 %. Więc raczej Duda nie ma z czego się cieszyć. Cieszyć natomiast może deklaracja Bosaka z Konfederacji, że to kogo jego wyborcy poprą, jest ich suwerenną decyzję. Jestem jednak przekonany, że Konfederacji jako Koalicji politycznej kilku skrajnych niszowych organizacji nacjonalistycznych, jest na pewno bliżej do PiS niż Platformy. Nadzieja w tym, że w popierających ją wyborcach, ponad 1/3 z nich nie ma krypto faszystowskich ciągot, więc jest szansa, że ich głosy właśnie Trzaskowski otrzyma.