1 1 1 1 1 1 1 1 1 1

 Jeżeli ktoś ma dotarcie do Schetyny, to niech mu powie, aby przestali kłapać dziobami w sprawie odwołania bądź zawieszenia Ziobry. Żądając tego, nawet nie zdają sobie sprawy, jak wielki oręż wkładają w ręce Wodza, który spełniając to żądanie, zastosuje manewr wykorzystany przy usunięciu marszałka Kuchcińskiego. Otóż zawoła Zbynia do siebie i powie mu, że musi się na jakiś czas - dla dobra Wodza - usunąć. Następnie zrobią konferencję prasową, na której Zbynio złoży rezygnację, podkreślając, że wprawdzie żadnego prawa nie złamał, ale vox populi vox dei i takie tam ble ble ble. Wódz również ogłosi coś podobnego i doda, że PiS i Zbynio walczą o demokratyczne standardy, i że Zbynio jako człowiek honoru ustępuje, aby niezależna prokuratura zbadała stawiane publicznie zarzuty. Postąpi tak, bo oni PiS tak mają.

Lud zachwycony zawyje z radości i pisiorom znów skoczy w sondażach, ale przecież prokuratorzy nadal podlegać będą prawej ręce Zbynia, czyli Święczkowskiemu, który krzywdy Zbyniowi i jego knechtom zrobić nie pozwoli.
Dajcie więc Zbyniowi spokój, niech zostanie na grzędzie i dalej się przed narodem tak jak Wódz ukrywa. Wołajcie o komisję sejmową, która będzie zdolna ciemne kulisy tej „bananowej republiki” odkryć i ukarać członków tej zorganizowanej w Ministerstwie Sprawiedliwości grupy przestępczej.

Zastanawiam się kogo w Polsce jest więcej. Ludzi myślących, mądrych i uczciwych, czy tej mało rozumnej masy, którą Wódz za nie swoje pieniądze kupił i mami ich dalszymi ochłapami.