1 1 1 1 1 1 1 1 1 1

  No i wyszło szydło z worka, a mnie niesmak ogarnia, że tak tragiczną i niepotrzebną śmierć dziewczynki z Mrowin, wykorzystano w cyniczny i perfidny sposób.

Ile to słów padło o niesamowitej sprawności Policji, która przez 3 dni - dzień i noc, przy udziale pomocy z zagranicy - pracowała nad poszukiwaniem sprawcy. Jak się Ziobro, Zieliński i Wójcik nadymali, jak twarz do kamer wystawiali prominentni policjanci z KGP.

Wszystko po to, aby lud prosty dowiedział się, jak pod rządami "dobrej zmiany" wspaniale funkcjonuje policja i prokuratura.

A okazuje się, że Jakub A. jakiś czas temu nakłaniał pewną osobę do tego zabójstwa. I kiedy do niego doszło, osoba ta zgłosiła się na Policję, kiedy dowiedziała się, że dziewczynka zaginęła.

Na dobrą sprawę Jakuba A. można było zatrzymać już w czwartek (dzień ujawnienia zwłok) i po 72 godzinach różnych czynności procesowo-kryminalistycznych, pójść do sądu z wnioskiem o tymczasowe aresztowanie. Można było go aresztować pod zarzutem nakłaniania do popełnienia zbrodni - bo przecież Policja i Prokuratura miała tego świadka- a następnie mając zwyrodnialca pod kluczem, spokojnie robić swoje w sprawie zabezpieczenia dowodów na popełnienie tej zbrodni.

Ale ONI czekali przez 3 dni, aby opinię publiczną odpowiednio napompować, by następnie oznajmić, że oto dzięki niesamowicie żmudnej pracy organów ścigania, JUŻ po trzech dniach sprawce dopadnięto w jego mieszkaniu i nawet użyto plutony antyterrorystycznego. taki był strasznie groźny.

W czasach kiedy ja takich zwyrodnialców ścigałem (mam na myśli sprawców zbrodni, a nie Jakuba A., który jest jeszcze nieosądzony), zatrzymanie (po cichutku) miałoby miejsce zaraz po przesłuchaniu tego świadka, który już w czwartek (13.06.2019) zgłosił się na Policję. Następnie, po zastosowaniu przez sąd tymczasowego aresztowania, mielibyśmy co najmniej 3 miesiące, aby dowody na popełnienie zbrodni zabójstwa tej dziewczynki dokładnie zabezpieczyć i zbadać pod każdym kątem, aby jego sprawstwo nie ulegało żadnej wątpliwości. Bo myśmy ZAWSZE  starali się pracować w ciszy, bez zbędnej wrzawy medialnej, którą  niekiedy tylko wywoływaliśmy dla własnych potrzeb operacyjnych operacyjnych w danej sprawie.

Fotografia w załączniku dowodzi, jak marnych mamy obecnie policjantów. Bo fotografia ta została wykonana przez najprawdopodobniej świdnickiego policjanta, który brał udział w przesłuchaniu bandyty. Została upubliczniona w sieci (ale bez zasłonięcia oczu, co ja uczyniłem) przez jakiegoś bezmyślnego matoła, który nie wie, że konstytucyjne prawo nakazuje uważać każdego za niewinnego, póki mu się prawomocnie winy w sądzie nie udowodni. A ponadto istniej coś takiego jak prawo do ochrony wizerunku i ochrona praw osobistych. Ale cóż to takie policjanta obchodzi?  Widać, że nic, bo prawdopodobnie nie ma o tym zielonego pojęcia. 

Załączniki:
Plik
Pobierz plik (Jakub A.jpg)Bandzior