1 1 1 1 1 1 1 1 1 1

 Mało kto z nas zastanawia się, jak po czerwcu 1989 roku zmieniła się mentalność Polaków i czy zmiana ta była na lepsze czy gorsze. Niestety moje osobiste obserwacje, poparte znanymi mi badaniami socjologicznymi wskazują, że niestety nastąpiła zmiana na gorsze i w swej masie staliśmy się niestarannie wykształconym i homofobicznym społeczeństwem o najwyższym w Europie poziomie nierówności dochodowych i folwarcznym charakterze gospodarki. Warto przypomnieć, że 10% najlepiej zarabiających Polaków, to 40% przychodów jakich w swej masie Polacy uzyskują i te 10% najbogatszych od 1989 roku czterokrotnie zwiększyło swoją zamożność, przy czym nie wiązało się to absolutnie ze wzrostem zamożności najmniej zamożnej części Polaków. W żadnym innym unijnym kraju dysproporcja ta nie jest aż tak widoczna.

Warto też wiedzieć, że od 1945 do 1989 roku wzrost udziału w rosnącym PKB, w porównaniu do innych krajów, był szybszy niż za czasów neoliberalnego eksperymentu Balcerowicza. Niedemokratyczny sposób wprowadzenia w Polsce kapitalizmu, wbrew oczekiwaniom mas zrzeszonych w „Solidarności\|” i przy dużym sprzeciwie wobec jego „planu”, spowodował, że polska demokracja skarlała już w chwili narodzin 4 czerwca 1989 roku. I fakt ten, połączony z dwukrotnym wzrostem nierówności dochodowych w latach 1989 – 2015 dwukrotnie utorował PIS drogę do zwycięstwa.

Niestety, jestem o tym głęboko przekonany (a oparte jest to na twardych faktach), że modernizacyjny projekt Polski, przyjęty przez zwycięskie nowe elity, prowadzi nasz kraj do czegoś gorszego niż PRL. Tamta forma ustrojowa została narzucony nam przez wielkie mocarstwa i w zasadzie nie mieliśmy nic do powiedzenia, poza tym aby się jakoś do tego w czym nam żyć przyszło, dostosować i wyciągnąć jak największe korzyści. Obecnie w system autokratyczny idziemy z własnej woli, ale tak naprawdę, to z powodu tej nowej folwarcznej mentalności znacznej części naszego społeczeństwa. Mentalności będącej efektem tego, co czerwcowi zwycięscy z 1989 roku nam wszystkim zafundowali.

Opowiadanie o tym, że kryzys gospodarczy PRL z lat 80-tych był efektem jedynie przyczyn wewnętrznych, to czysto polityczny dogmat wymyślony na potrzeby stopniowego ogłupiania Polaków. Wiara w to, że realny socjalizm zwany przez co mniej inteligentnych rodaków „komuną”, zbankrutował z powodów sytuacji wewnętrznej nie ma poparcia w badanach i nie ma sensu z punktu widzenia analiz makroekonomicznych. To mit, który miał po czerwcu 1989 roku uzasadniać kolonizację Polski przez zagraniczny kapitał.

* * *

To, co powyżej napisałem jest oparte na art. „Polacy zasługują na PiS” Aleksandra Polaka z Centrum im. Ignacego Daszyńskiego.