1 1 1 1 1 1 1 1 1 1

 Polska była na kolanach i dopiero prawdziwi patrioci z PiS doprowadzili w szybkim tempie do tego, iż z kolan tych dumnie wstała i od trzech lat cieszy się prawdziwą niepodległością i suwerennością. Tak naucza guru polskich patriotów z ul. Nowogrodzkiej w Warszawie. Tere fere kuku strzela baba z łuku …

Polska jest tak bardzo suwerenna, że wystarczyło zmarszczenie trumpowych brwi i pohukiwania z Tel Awiwu, aby pisowska sejmowa większość w try miga uchwaliła taką ustawę, która panów Trumpa i Natenjahu zadowoliła. Zwłaszcza tego ostatniego, ponieważ nowy tekst ustawy pisano w Tel Awiwie pod czujnym wzrokiem Mosadu.

Nie minęło wiele czasu i wolny oraz suwerenny polski rząd postanowił wprowadzić nowe przepisy dotyczące transportu drogowego, które miały wprowadzić obowiązek wpisania do Krajowego rejestru Sądowego lub ewidencji działalności gospodarczej obowiązek rejestracji wszystkich pośredników transportowych. Zapis taki korzystny dla polskich taksówkarzy uderzał jednak w interesy amerykańskiego UBERA, więc Jankesi larum podnieśli wielki, uznając, że krzywda się im dziać będzie, kiedy będą musieli w funkcjonować w Polsce według polskiego ustawodawstwa. W rezultacie brew zmarszczyła pani ambasador z Waszyngtonu Georgetta Mosbacher, która do polskiego ministra Andrzeja Adamczyka napisała ni mniej ni więcej to, że takie przepisy spowodują, iż Stany Zjednoczone wstrzymają swoje inwestycje w Polsce. Dlatego tez grzecznie prosi, aby polski rzad nie popełniał błędu niosącego tak daleko idące konsekwencje.

I cóż robi nasz dzielny suwerenny rząd? Ano grzecznie podwija pod siebie ogonek i zamiast projekt ustawy skierować do komisji sejmowej, potulnie oświadczyło, że na razie w dalszym ciągu trwają prace nad tekstem projektu w Ministerstwie Infrastruktury, Rządowego Centrum Legislacji i Ministerstwa Finansów. Tak jakby opracowany wcześniej projekt ustawy w tym organom w ogóle nie był znany.

No cóż, rok 2018 to rok wyborów, Jankesom strach się przeciwstawiać, ale też i polscy przewoźnicy mogą mocno dymić. No to sprawa ustawy została przeniesiona na czas po wyborach i kiedy PiS dalej będzie rządzić, spełni wolę pani ambasador Gerogetty i Uber żadnych trudności już nie napotka, wycinając w pień interesy polskich przewoźników.

Niepodległa i suwerenna .... pan Breżniew w grobie się ze śmiechu obraca.